wtorek, 27 grudnia 2016

Sałatka z gotowanych buraków z serem

Buraki lubię, ale jakoś tak rzadko mam okazję je konsumować; zapewne przez długi czas obróbki termicznej oraz silne właściwości brudzące ;) Ta improwizowana sałatka była sposobem na wykorzystanie buraków pozostałych po świątecznym barszczu. Pierwszy raz zdecydowałam się na połączenie gotowanych buraków i sera i muszę przyznać, że jest to kombinacja całkiem udana.

Składniki na 1 porcję:

* burak - 1 średnia sztuka
* ser pleśniowy - ok. 40 g
* pestki dyni - ok. 2,5 - 3 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz, cząber, oregano

Przygotowanie:

Ugotowanego buraka kroimy w kostkę ok. 1x1 cm. Ser kroimy w kostkę, łączymy z burakiem, doprawiamy i mieszamy. Posypujemy pestkami dyni i podajemy. Sałatka dobrze sprawdzi się z pieczywem lub jako dodatek do dań na ciepło.

brak zdjęcia

piątek, 23 grudnia 2016

Bratkartofle z sałatą i sosem czosnkowym

Tytułowe bratkartofle, to nic innego jak po prostu smażone ziemniaki. Dawniej jedzone tu na Śląsku dość często, obecnie potrawa ta wydaje się być trochę zapomniana. Przygotowuje się je na wiele sposobów: jedni robią ze skwarkami, inni dodają przesmażoną kiełbasę. U mnie w domu zawsze jadło się bratkartofle z cebulą, bez mięsnych dodatków, i tej wersji się trzymam.

Bratkartofle to taki prototyp moich Ziemniaczków Farmera ;)

Składniki na 1 porcję

* ziemniaki - 4 średnie sztuki, ugotowane
* cebula - 1 nieduża sztuka lub pół mniejszej
* olej - ok. 2 łyżki
* przyprawy: sól, ostra papryka, dowolne zioła
do podania:
* sałata - 3-4 liście
* sos czosnkowy

Składniki na sos czosnkowy:

* jogurt grecki - 4-5 łyżek
* majonez - 1 łyżka
* czosnek - 1 duży ząbek (jeśli jest łagodny, to 2-3 ząbki)
* przyprawy: pieprz czarny, cząber, szczypta cukru, szczypta soli

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w półplasterki lub piórka, dusimy ok. 10 minut z dodatkiem niewielkiej ilości wody. Jak zmięknie, odparowujemy wodę, dodajemy ok. pół łyżki oleju, chwilę podsmażamy i dodajemy ziemniaki oraz doprawiamy je. Najlepiej wykorzystać ziemniaki pozostałe z obiadu lub nadmiar ugotowany do zupy; zresztą w większości śląskich domów bratkartofle to był jeden z wielu sposobów na niemarnowanie jedzenia ;) Ziemniaki mogą być pokrojone w dowolne kształty, najlepiej sprawdzą się talarki. Podsmażamy je na średnim ogniu, stopniowo dodając olej, tak by potrawa nie przypalała się. Bratkartofle są gotowe, gdy ziemniaki zrumienią się, a cebula będzie chrupiąca.

Przygotowanie sosu czosnkowego:

Jest to jeden z najłatwiejszych sosów, nie ma opcji żeby się nie udał ;) Można go przygotować z jogurtów, śmietany, majonezu a nawet wegańskich zamienników nabiału (tej ostatniej wersji nie miałam okazji próbować). Ja zazwyczaj mieszam pół na pół jogurt naturalny z majonezem; tym razem użyłam jogurtu greckiego w proporcjach jak powyżej, i efekt bardzo przypadł mi do gustu.
Do miseczki wykładamy jogurt, dodajemy rozgnieciony czosnek, mieszamy, dodajemy majonez i przyprawy, i całość intensywnie mieszamy przez około minutę. Przekładamy do zamkniętego pojemnika i wstawiamy na minimum pół godziny do lodówki. Sos wytrzyma w lodówce kilka dni, można go używać praktycznie do wszystkiego: na kanapki, zapiekanki, do pieczonej ryby lub mięsa, lub jako sos do sałatki.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

środa, 21 grudnia 2016

Ryż z sosem pomidorowo-jogurtowym

Co tu dużo pisać, szybki pomysł na szybkie danie, o mocno pomidorowym charakterze :)

Składniki na 1 porcję:

* pomidor - 2 niezbyt duże sztuki
* pomidor suszony - 3-4 sztuki
* cebula - kilka plasterków
* ryż - ok. 65 g (2/3 małej lub pół dużej torebki)
* jogurt grecki - 2 duże łyżki
* ser do posypania
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, oregano, bazylia, cząber

Przygotowanie:

Cebulę i świeże pomidory kroimy w drobną kostkę, wrzucamy do rondelka, podlewamy niewielką ilością wody i gotujemy na średnim ogniu, dość często mieszając. Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy i odkładamy na bok. Jak pomidory mocno zmiękną i zaczną się rozpadać (10-12 minut), dodajemy suszone pomidory pokrojone na mniejsze kawałki. Jak pomidory namokną a nadmiar wody odparuje, przyprawiamy, dodajemy jogurt, dokładnie mieszamy a następnie łączymy z ryżem. Chwilę razem podgrzewamy aż składniki się połączą, przekładamy na talerz i posypujemy startym serem. Można udekorować danie jakąś zieleniną; ja użyłam pietruszki. Bardziej nadawałby się tutaj listek bazylii, ale jak się nie ma co się lubi... ;)

brak zdjęcia

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Ryż ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

Połączenie szpinaku i suszonych pomidorów to jedno z moich większych odkryć kulinarnych tego sezonu. Testowałam już pomidory w zalewie, tym razem przyszedł czas na wypróbowanie suchych. Danie skomponowałam na szybko z tego, co akurat miałam do zużycia; nie spodziewałam się, że to będzie takie dobre :)

Składniki na 1 porcję:

* szpinak - ok. 100 g (2-3 brykiety mrożonego)
* suszone pomidory - 4 sztuki
* cebula - kilka plasterków
* pieczarki - ze 2 sztuki
* jogurt grecki - 2 duże łyżki
* ryż - ok. 65 g (2/3 małej torebki lub pół dużej)
* ser do posypania
* przyprawy: pieprz, czosnek, oregano, mała szczypta soli

Przygotowanie:

Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu. Cebulę kroimy w kostkę, pieczarki w cienkie plasterki lub drobniej. Podlewamy odrobiną wody i dusimy ok. 5-6 minut, następnie dodajemy rozmrożony szpinak oraz suche pomidory pokrojone na mniejsze kawałki. Dusimy kilka minut, aż pomidory zmiękną a nadmiar wody odparuje, dodajemy jogurt grecki i przyprawy. Mieszamy, dodajemy ryż i trzymamy chwilę na ogniu, aż składniki ładnie się połączą. Gotowe danie posypujemy startym serem; dobrze pasuje tu np. emmentaler.

brak zdjęcia

czwartek, 15 grudnia 2016

Makaron z liśćmi rzodkiewki i tuńczykiem

To był pierwszy mój posiłek z wykorzystaniem liści rzodkiewki na ciepło, i muszę przyznać, że sprawdziły się całkiem nieźle. Przepis jak zwykle z serii "sprzątanie lodówki", ale z doświadczenia wiem, że takie przypadkowe kombinacje są najlepsze ;)

Składniki na 1 porcję:

* liście rzodkiewki - ok. 2 garście
* pomidor - 1 sztuka
* cebula - kilka plasterków
* tuńczyk - pół dużej puszki (ok. 60-70 g ryby)
* olej z suszonych pomidorów - ok. 1-1,5 łyżki
* makaron Chow Mein lub MIE - 1 porcja (ok. 65-70 g)
* przyprawy: bazylia, pieprz czarny, oregano

Przygotowanie:

Cebulę i pomidora kroimy w kostkę, wrzucamy na patelnię i podlewamy niewielką ilością wody, dodajemy liście rzodkiewki i dusimy ok. 10 minut (liście dodajemy w całości lub rwiemy na mniejsze kawałki). Makaron przygotowujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy i odkładamy. Jak liście rzodkiewki zmiękną a pomidor lekko się rozciapie, dodajemy tuńczyka i trochę przypraw. Odparowujemy wodę, dodajemy olej z pomidorów oraz makaron, smażymy chwilę na średnim ogniu, często mieszając. W razie potrzeby doprawiamy.
Ja użyłam do smażenia końcówkę zalewy z suszonych pomidorów, z dużą ilością suszonych ziół; zamiast tego można użyć najzwyklejszy olej rzepakowy i całość mocniej doprawić.

brak zdjęcia

środa, 14 grudnia 2016

Klopsiki chlebowe z sosem musztardowym

Resztki z trzech różnych bochenków chleba, kilka kromek i pojedyncza bułka - takie oto rzeczy znalazłam podczas porządków w kuchennej szafce. Na szczęście nie ja jestem odpowiedzialna za ten bałagan ;) Jeden z chlebków niestety zaczął już pleśnieć, ale z pozostałych da radę jeszcze coś zrobić. Zaczęłam kroić je na grzanki, w międzyczasie kombinując nad jakąś szybką zupą. Aż w pewnym momencie olśniło mnie: a może da się z nich zrobić klopsiki? Poszperałam w internetach; okazuje się, że się da, i to stosunkowo łatwo i niewielkim nakładem kosztów. Postanowiłam więc spróbować.

Składniki na 1 porcję:

* stary chleb - ok.5-6 małych kromek
* woda lub mleko do namoczenia chleba
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* mąka kukurydziana - 2-3 łyżki
* panierka do obtoczenia
* przyprawy: pieprz ziołowy, pieprz czarny, czosnek, suszona pietruszka, ostra papryka
* masło klarowane lub inny tłuszcz - ok. 1-1,5 łyżki
* do podania: ryż - ok. 65 g

Składniki na sos musztardowy:

* masło klarowane - 1 niepełna łyżka
* mąka kukurydziana - 1 niepełna łyżka
* musztarda - ok. 1,5/2 łyżki
* woda
* przyprawy - zależnie od ostrości musztardy

Przygotowanie:

Wykonanie tych chlebowych klopsików to była jedna wielka improwizacja, i do samego końca nie wiedziałam, czy cokolwiek z tego wyjdzie. Ale wyszło, i nawet żaden się nie rozleciał ;)
Chleb kroimy lub kruszymy na małe kawałki, zalewamy ciepłą wodą lub mlekiem. Płynu powinno być tylko tyle, by chleb namoknął; nie może w nim pływać, bo masa na klopsiki będzie zbyt rzadka. Jak chleb namoknie, odciskamy go dokładnie, dodajemy przyprawy i jajko, mieszamy aż powstanie coś w rodzaju ciasta, a następnie zagęszczamy mąką kukurydzianą. Dodajemy trochę mąki, mieszamy i odstawiamy na parę minut- jeśli masa dalej będzie zbyt luźna, powtarzamy czynność. Masa ma odpowiednią konsystencję, gdy idzie z niej ulepić lekko luźny klopsik. Klopsiki obtaczamy w panierce (ja użyłam mojej mieszanki bezglutenowej ). Kładziemy na rozgrzany tłuszcz i smażymy z obu stron. Klopsy są miękkie, więc trzeba uważać przy obracaniu.
Gotowe klopsiki są chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Są na tyle neutralne, że pasują do wszystkiego; przetestowałam wersję z sosem pomidorowym oraz musztardowym. Z mojej ilości chleba wyszło kilkanaście sztuk, więc powyższe proporcje należy traktować raczej orientacyjnie.

Sos musztardowy jadało się u mnie w domu razem z jajkiem i ziemniakami; wieki już nie jadłam takiego obiadu. W lodówce miałam resztkę łagodnej musztardy delikatesowej; do sosu lepsza jest ostra musztarda, ale jak już sprzątam, to na całego ;) Sos musztardowy robi się na zasmażce: w rondelku rozgrzewamy masło klarowane, dodajemy do niego mąkę kukurydzianą, intensywnie mieszamy, i jak mieszanka zacznie się rumienić zmniejszamy ogień, dodajemy gorącą wodę (cały czas mieszamy) oraz musztardę. Jak wszystkie składniki się połączą, odstawiamy sos do zgęstnienia. Jeśli używamy ostrej musztardy, przyprawy raczej nie będą potrzebne. Ja do mojej musiałam sypnąć nieco soli, pieprzu, estragonu oraz szczyptę cukru.
Normalną zasmażkę robi się na mące pszennej; ja w swojej kuchni używam coraz częściej mąkę kukurydzianą, nie tyle za jej bezglutenowość, co raczej za walory smakowe. W przypadku sosu, dodatkowym atutem jest żółty kolor :)

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 8 grudnia 2016

Dynia z makaronem Soba i papryką

Japoński pszenno-gryczany makaron Soba kupiłam kiedyś na wyprzedaży, jako ciekawostkę. W smaku jest dość specyficzny i nie każdemu przypadnie do gustu; tak szczerze to średnio mi posmakował, podobnie zresztą jak kasza gryczana. Jego niewątpliwą zaletą jest czas przygotowania - wystarczy go zalać wrzątkiem na ok. 3 minuty, dość dobrze nadaje się do smażenia. Przyrządzałam go już z sosem grzybowym, tym razem przygotowałam wersję jesienną, z dynią.

Składniki na 1 porcję:

* dynia hokkaido -ok. 150-200 g
* papryka czerwona - ok. 1/3 średniej sztuki
* cebula - kilka plastrów
* soczewica czerwona - ok. 2 łyżki suchej
* makaron Soba - 1 porcja (ok. 65 g)
* olej kokosowy - 1 łyżka
* przyprawy: sól, ostra papryka, Garam Masala, czosnek

Przygotowanie:

Dynię i cebulę kroimy w kostkę, podlewamy wodą, dodajemy przepłukaną soczewicę i dusimy, aż wszystko zacznie mięknąć. Jak dynia jest już miękka, dodajemy paprykę pokrojoną w cienkie paseczki. Dusimy jeszcze kilka minut, odparowujemy nadmiar wody i doprawiamy. Dodajemy olej kokosowy oraz ugotowany makaron, mieszamy i smażymy chwilę na średnim ogniu, często mieszając.

brak zdjęcia

wtorek, 6 grudnia 2016

Sałatka z liśćmi rzodkiewki, serem i grzankami

Jeszcze do niedawna myślałam, że liście rzodkiewki nie nadają się do jedzenia. Okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie; podobnie zresztą jak w przypadku mnóstwa innych zielonych części warzyw, powszechnie traktowanych jako kuchenne odpadki. Jadalne są liście brokułów, kalafiora, selera, jak również szereg innych roślin uznawanych za chwasty. Temat jest bardzo ciekawy i w przyszłości z pewnością się w niego zagłębię. Póki co, korzystam w ilościach hurtowych z liści rzodkiewek; na razie eksperymentuję gównie z sałatkami.

Składniki na porcję:

* liście rzodkiewki - 1 duża garść
* pomidor - 1 sztuka
* cebula czerwona - 1-2 plasterki
* ser pleśniowy typu lazur - 40-50 g
* przyprawy: czosnek, pieprz, szczypta oregano

Składniki na grzanki:

* chleb - ok. 2 kromki
* masło klarowane - ok. pół łyżeczki
(przepis na grzanki tutaj)

Przygotowanie:

Listki dokładnie myjemy (często są zabrudzone ziemią i piaskiem), rwiemy na mniejsze kawałki, osuszamy i przekładamy do miseczki. Liście najlepiej wysuszyć, przekładając na duże sitko i potrząsając kilka razy. Pomidora kroimy w kostkę, cebulę w kostkę lub mniejsze kawałki. Łączymy z liśćmi, dodajemy ser pokrojony w kostkę i doprawiamy. Mieszamy i posypujemy grzankami.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Sałatka z brokułami, grzankami i serem

Brokułów z pomidorami chyba jeszcze nie łączyłam; najwyższa pora spróbować ;) Brokuły to jedne z moich ulubionych warzyw i często robię sałatki z ich udziałem. Bardzo lubię ich połączenie z wszelkiego rodzaju serami, świetnie komponują się też z chrupiącymi grzankami.

Składniki na 1 porcję:

* brokuły - ok. 100-150 g
* pomidor - 1 sztuka
* cebula czerwona - 1-2 cienkie plasterki
* ser pleśniowy typu lazur - 40-50 g
* przyprawy: czosnek, pieprz, szczypta oregano

Składniki na grzanki:

* chleb - ok. 2 kromki
* masło klarowane - ok. pół łyżeczki
(przepis na grzanki tutaj)

Przygotowanie:

Brokuły kroimy na mniejsze różyczki i gotujemy kilka minut, tak by pozostały chrupiące, a następnie odkładamy do wystudzenia. Pomidora kroimy w kostkę, cebulę w kostkę lub mniejsze paseczki; ja zawsze najmniejsze kółeczka z plastra cebuli zostawiam w całości, wyglądają bardzo dekoracyjnie w sałatce. Warzywa układamy w miseczce, dokładamy ser pokrojony w kostkę, doprawiamy i mieszamy. Gotową sałatkę posypujemy grzankami.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

sobota, 3 grudnia 2016

Makaron z tuńczykiem i suszonymi pomidorami

Się otwarło słoik z pomidorami, to teraz trzeba zużyć ;) A na poważnie, bardzo mi takie pomidorki zasmakowały. Tym razem postanowiłam spróbować połączenia z makaronem i rybą.

Składniki na 1 porcję:

* makaron świderki - 70 g suchego
* szpinak mrożony w liściach - ok. 100 g
* tuńczyk w sosie własnym - 1 mała puszka (50 g ryby)
* suszone pomidory w oleju - 4 sztuki
* pieczarki - 3-4 nieduże sztuki
* olej z pomidorów - 1 łyżka
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, oregano, szczypta soli

Przygotowanie:

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy i odstawiamy. Pieczarki kroimy na cienkie plasterki i dusimy z odrobiną wody. Szpinak rozmrażamy i dodajemy do pieczarek, po kilku minutach dodajemy pokrojone w kostkę pomidory oraz tuńczyka odciśniętego z zalewy. Mieszamy, doprawiamy i dodajemy makaron oraz łyżkę oleju z pomidorów. Chwilę smażymy, a następnie podajemy.

brak zdjęcia

poniedziałek, 28 listopada 2016

Makaron ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i fetą

Suszone pomidory to wynalazek znany i powszechnie lubiany; pewnego dnia uświadomiłam sobie, że nigdy ich nawet nie próbowałam. Przy najbliższej wizycie w sklepie nadrobiłam zaległości i nabyłam mały słoiczek pomidorów w ziołowej zalewie. Ale właściwie do czego by je wykorzystać? Wybór padł na danie obiadowe z makaronem. Wiele podobnych przepisów krąży w internecie; nie opierałam się na żadnym konkretnym, raczej improwizowałam z użyciem aktualnych zasobów lodówkowych.

Składniki na 1 porcję:

* makaron świderki - ok. 70 g suchego
* szpinak - ok. 100 g mrożonego w liściach
* suszone pomidory w oleju - 4 sztuki
* czarne oliwki - ok. 8 sztuk
* ser typu feta - ok. 50 g
* pieczarki - 2 małe sztuki (opcjonalnie)
* olej z pomidorków - ok. 1 łyżka
* przyprawy: oregano, bazylia, czosnek

Przygotowanie:

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy i odstawiamy. Pieczarki kroimy w cienkie plasterki i dusimy kilka minut z odrobiną wody. Szpinak rozmrażamy i dodajemy do grzybów, mieszamy. Pomidory odciskamy z zalewy i kroimy na mniejsze kawałki, oliwki kroimy w plasterki i dodajemy do szpinaku. Dokładnie mieszamy, dokładamy ugotowany makaron oraz łyżkę oleju z pomidorów. Doprawiamy i chwilę razem przesmażamy, wykładamy na talerz i mieszamy z serem feta pokrojonym w kostkę. Danie jest łatwe i szybkie, a przy tym bardzo aromatyczne. Pieczarki można pominąć, bo w tej kompozycji są mało wyczuwalne; akurat mi zostały dwie ostatnie sztuki i nie było ich gdzie wcisnąć, więc wylądowały tu ;)

brak zdjęcia

brak zdjęcia

niedziela, 20 listopada 2016

Dyniowe curry z ziemniakami

Po serii potraw dyniowo-kaszowych, przyszedł czas na wariant ziemniaczany. Jest to klasyczne danie z serii "sprzątanie lodówki", jedynym składnikiem dodanym jest tu soczewica ;)

Składniki na 1 porcję:

* ziemniaki - ok. 2-3 sztuki, ugotowane i pokrojone w kostkę
* dynia Hokkaido - kawałek ok. 200 g
* cebula - pół niewielkiej sztuki
* marchew - pół niedużej sztuki
* soczewica czerwona - ok. 2 łyżki suchej
* olej kokosowy lub rzepakowy - ok. 1 łyżka
* przyprawy: mieszanka curry, sól, czosnek, imbir

Przygotowanie:

Cebulę i dynie kroimy w kostkę, przekładamy na patelnię, podlewamy wodą i dodajemy przepłukaną soczewicę. Marchew kroimy obieraczką w cienkie plasterki i dodajemy do warzyw. Gotujemy na średnim ogniu co jakiś czas mieszając, aż dynia zmięknie i lekko się rozciapie, a nadmiar wody odparuje. Doprawiamy i dodajemy olej oraz ugotowane ziemniaki pokrojone w kostkę (np. nadmiar ugotowany do zupy lub sałatki). Gotujemy kilka minut mieszając, aż składniki ładnie się połączą.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

wtorek, 15 listopada 2016

Zupa dyniowa z soczewicą i grzankami

Moja Mama jest wielką fanką tej zupy; nie wiem, co w niej takiego wybitnego, ale jedno jest pewne: za każdym razem jak zabieram się za dynię, muszę tak ją rozplanować, żeby starczyło też na porcyjkę zupy :) Mama preferuje krem bez dodatków, ja swoją porcję doprawiam na ostro i dorzucam grzanki.

Składniki na 1 porcję:

* soczewica czerwona - ok. 2 łyżki suchej
* dynia Hokkaido - kawałek ok. 100-150 g
* cebula - plasterek (opcjonalnie)
* przyprawy - dowolne (sól, pieprz, czosnek, papryka , imbir, estragon itp.)

Składniki na grzanki:

* chleb - ok. 2 kromki
* masło klarowane - ok. pół łyżeczki

Przygotowanie:

Soczewicę przepłukujemy, wrzucamy do garnka, dodajemy pokrojoną w kostkę dynię i cebulę. Zalewamy ok. 350 ml wody, gotujemy aż wszystko zmięknie (jakieś 15-20 minut) a następnie miksujemy blenderem. Zupa jest delikatna w smaku, więc można zaszaleć z przyprawami. Ja najczęściej używam sól, pieprz i ostrą paprykę lub pieprz ziołowy; dobra jest też doprawiona curry lub Garam Masalą, ciekawie też pasuje gotowa ziołowa przyprawa do ziemniaków.
Grzanki robi się jeszcze szybciej niż zupę: na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy chleb pokrojony w kostkę i smażymy na małym ogniu, aż grzanki się przyrumienią.

brak zdjęcia

poniedziałek, 14 listopada 2016

Dynia z pomidorami, ciecierzycą i kaszą jaglaną

Tej jesieni mam wyjątkowe szczęście na dynie; praktycznie każdą kupuję z przeceny ;) Ta półtorakilogramowa sztuka kosztowała mnie aż 99 groszy; oprócz kilku porcji zupy, przygotowałam z niej wymyśloną na szybko potrawkę z kaszą jaglaną.

Składniki na 3 porcje:

* dynia Hokkaido - ok. 600 g
* pomidory - 1 puszka (ok. 400 g)
* ciecierzyca ugotowana - 1 puszka (ok. 240 g)
* cebula - 1 sztuka
* olej rzepakowy lub kokosowy - ok. 2 łyżki
* kasza jaglana - 200 g (2 woreczki)
* przyprawy: sól, pieprz, czosnek, bazylia
* opcjonalnie - 1 łyżka koncentratu pomidorowego

Przygotowanie:

Cebulę i dynię kroimy w kostkę, podlewamy niewielką ilością wody i gotujemy na patelni, aż dynia zacznie lekko mięknąć (ok. 5 minut). W międzyczasie przygotowujemy kaszę według przepisu na opakowaniu. Do dyni dodajemy pomidory razem z zalewą i gotujemy na średnim ogniu, mieszając co jakiś czas. Jak dynia zmięknie a sos się zredukuje, dodajemy ciecierzycę, odsączoną i przepłukaną na sicie. Doprawiamy, gotujemy jeszcze chwilę aż składniki się połączą, łączymy z kaszą i podajemy. Jeśli chodzi o tłuszcz, można dodać go już w trakcie przygotowywania sosu; ja zazwyczaj polewam nim gotowe danie na talerzu, zwłaszcza wtedy gdy używam olejów tłoczonych na zimno. Tę konkretną potrawę przetestowałam w trzech wariantach: z oliwą, olejem kokosowym oraz rzepakowym. Z kokosowym było niezłe, oliwa zupełnie mi tu nie podeszła; zdecydowanie najlepsze było ze zwykłym rzepakiem ;)

brak zdjęcia

brak zdjęcia

piątek, 11 listopada 2016

Naleśniki z jarmużem

Ich przygotowanie jest bardzo zbliżone do naleśników z brokułami; jarmuż wymaga nieco dłuższego gotowania, a jego specyficzny smak nie każdemu przypadnie do gustu. Zapach, jaki unosi się w kuchni podczas gotowania jarmużu, może pominę milczeniem; nawet brukselka wysiada :D

Składniki na 1 porcję:

* 4 cienkie naleśniki
* jarmuż - ok. 150-200 g
* jogurt grecki - ok. 60 g (1/3 kubka)
* ser tarty do posypania - garść
* przyprawy: sól, pieprz, oregano, czosnek

Przygotowanie:

Jarmuż kroimy w cienkie paseczki i gotujemy ok. 15 minut (duże, mocno wyrośnięte liście mogą wymagać jeszcze dłuższego czasu). Jak warzywo zmięknie, odparowujemy wodę, mieszamy jarmuż z jogurtem, doprawiamy i wykładamy na naleśniki. Składamy w koperty, posypujemy serem (ja miałam w plastrach, ale tarty lepiej się tu sprawdzi) i podgrzewamy, aż ser się rozpuści.

brak zdjęcia

czwartek, 10 listopada 2016

Koktajl z jarmużem i truskawkami

Kiedyś natrafiłam w internecie na koktajle łączące w sobie owoce oraz zielone części warzyw. Początkowo pomysł wydał mi się trochę dziwny; ale w sumie, czemu by nie spróbować?
Jak się okazało, takie połączenie to jest genialna sprawa ;) Koktajl o owocowym smaku, z całym bogactwem witamin i mikroelementów zawartych w liściach. Zieleniny prawie nie czuć w smaku, no chyba że da się jej więcej niż owoców; zresztą, takie bardziej "zielone" koktajle też ostatnio przyrządzam i wychodzą całkiem ciekawe w smaku, zwłaszcza jak nie mam ochoty na słodkie. Jedyne, co mi się w takich mixach nie podoba, to ich kolor ;)

Składniki na ok. 2 szklanki koktajlu:

* banan - 1 dość duży
* truskawki - 10-12 sztuk (ja użyłam mrożonych)
* jarmuż - ok. 2 duże lub 3 mniejsze liście
* woda

Przygotowanie:

Obranego banana kroimy w kostkę, truskawki na ćwiartki, jarmuż rwiemy na małe kawałki. Umieszczamy wszystko w pojemniku, dopełniamy wodą i miksujemy blenderem na możliwie gładką masę. Koktajl wypijamy od razu po przygotowaniu; jak postoi dłużej, zacznie w naturalny sposób się rozwarstwiać.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 27 października 2016

Naleśniki z brokułami i fetą

Bardzo lubię brokuły i często jadam je na obiad lub kolację. Jakiś czas temu robiłam naleśniki z brokułami i twarogiem, tym razem przygotowałam podobną potrawę z serem typu feta.

Składniki na 1 porcję:

* 4 cienkie naleśniki
* brokuły - ok. 150 g
* ser typu feta - ok. 50-70 g
* jogurt lub śmietana - ok. 2 łyżki
* ser żółty - garść tartego
* przyprawy: czosnek, pieprz, bazylia

Przygotowanie:

Naleśniki można oczywiście kupić gotowe, ale bardzo łatwo przygotować je samodzielnie w domu (przepis już wkrótce). Ugotowane brokuły kroimy drobno i mieszamy w miseczce z rozdrobnionym serem feta i jogurtem/śmietaną, doprawiamy. Masa nie musi być gładka, ser i tak zmięknie i częściowo rozpuści się podczas podgrzewania. Naleśniki smarujemy farszem, sypiemy trochę tartego sera i składamy w koperty lub ruloniki; można je z wierzchu udekorować różyczkami brokuła. Posypujemy resztą sera i podgrzewamy: ja zazwyczaj używam do tego celu kuchenki mikrofalowej, ale można je też podgrzać na patelni lub w piekarniku.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

niedziela, 23 października 2016

Wegański sos gołąbkowy z ryżem

Gołąbki to bardzo smaczna potrawa, ale ich wykonanie przekracza póki co moje umiejętności kulinarne. Mając więc do zużycia pół główki kapusty, wymyśliłam możliwie uproszczoną potrawę jednogarnkową. Oryginału oczywiście nie zastąpi, ale w smaku wyszło całkiem jadalne ;)

Składniki na 2 porcje:

* kapusta - ok. pół małej główki
* cebula - 1 sztuka
* pomidory - 1 puszka lub 4-5 świeżych
* kotlety sojowe - ok. 6 sztuk
* olej rzepakowy - 1,5 - 2 łyżki
* ryż - ok. 130 g (1 i 1/3 zwykłej torebki, lub 1 duża torebka)
* przyprawy: sól, pieprz, czosnek

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w kostkę, kapustę w drobne paseczki lub ścieramy na tarce. Wrzucamy na głęboką patelnię, podlewamy wodą i dusimy aż kapusta zacznie mięknąć. Dużo zależy od rodzaju kapusty- pekińska mięknie bardzo szybko, biała potrzebuje czasem nawet kilkudziesięciu minut. Ja robiłam ten sos na białej, ale z pekińską wychodzi smaczniejszy.
Do kapusty dodajemy pomidory z puszki. W międzyczasie gotujemy ryż oraz przygotowujemy kotleciki sojowe. Można zamiast nich użyć granulatu sojowego, ale kotleciki wychodzą dwa razy taniej ;) Kotlety zalewamy wrzątkiem na ok. 4 minuty, odcedzamy, odciskamy nadmiar wody. Kroimy w kostkę, nacieramy przyprawami i obsmażamy kilka minut na oleju. Jak kapusta będzie już całkiem miękka, a pomidorowy sos zgęstnieje, dokładamy do niego podsmażone kotleciki. Doprawiamy, mieszamy i jeszcze chwilę trzymamy na ogniu, aż składniki się połączą. Wykładamy sos na ugotowany ryż i podajemy.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 20 października 2016

Tofu w bezglutenowej panierce

Panierka bez mąki? Podobno się nie da...
Maka pszenna uchodzi w tradycyjnej kuchni za składnik niezbędny, niezastąpiony, bez którego wiele potraw nie ma w ogóle racji bytu. Naleśniki, pierogi, ciasta, kluseczki, panierka a nawet zagęstnik do zup i sosów... długo by wymieniać. Generalnie, w białej, wysoko przetworzonej mące nie znajdziemy zbyt wielu składników odżywczych, a dodatkowo zawiera ona sporo glutenu. Gluten już od paru lat budzi kontrowersje; nie wiem, ile jest prawdy w tych wszystkich rewelacjach, aczkolwiek muszę szczerze przyznać, że odkąd zmniejszyłam ilość tradycyjnych zbóż w diecie, znacznie polepszyła mi się przemiana materii a po posiłkach czuję się lżej.
Panierka bezglutenowa powstała po części jako zdrowszy odpowiednik tradycyjnej, ale przede wszystkim na przekór - bo ja udowodnię, że się da! ;)

Składniki na panierkę:

* płatki kukurydziane - 4 garści
* płatki ryżowe (duże) - 1 garść
* mąka kukurydziana - ok. 1- 1,5 łyżki
* przyprawy: suszona cebula, oregano, ostra papryka

Składniki na 1 porcję:

* tofu - ok. 80 g (1/3 kostki)
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* panierka - kilka łyżek
* masło albo olej do smażenia - ok. 1-2 łyżki
do podania:
* ziemniaki - 3 nieduże sztuki
* marchew, seler, pietruszka
* koperek do posypania

Przygotowanie panierki:

Najlepiej wybrać płatki kukurydziane o "czystym" składzie, ja używam takich bez cukru i z obniżoną zawartością soli, 99% kukurydzy; do kupienia za kilka złotych w większości marketów. Odnośnie płatków ryżowych, są dwa rodzaje w sklepach: drobne, przypominające płatki jaglane, oraz duże, podobne do kukurydzianych. Do panierki wybieramy te drugie; jako że są trudniej dostępne, można ten składnik pominąć i użyć więcej płatków kukurydzianych. Płatki kukurydziane i ryżowe wkładamy małymi porcjami do grubej foliowej torby (np. opakowanie po płatkach) i rozgniatamy używając wałka do ciasta. Najlepiej, kiedy okruszki mają różną wielkość; nie powinny być zbyt duże, ponieważ mogą się odklejać podczas smażenia. Rozdrobnione płatki wsypujemy do pojemnika, dodajemy mąkę kukurydzianą (jeśli mamy mocno rozdrobnione płatki, pomijamy) oraz przyprawy.

Przygotowanie tofu:

Pokrojone na plastry i obtoczone w przyprawach tofu zanurzamy w rozbełtanym jajku, a następnie w panierce. Odkładamy na chwilę, żeby panierka miała czas lekko namoknąć; można teraz nałożyć drugą warstwę panierki- delikatnie zanurzamy w jajku i ponownie w panierce. Na małej patelni rozgrzewamy tłuszcz, smażymy kotleciki na małym ogniu. Kotlety z tofu pasują praktycznie do wszystkiego; ja obiadek zaserwowałam z ziemniakami posypanymi koperkiem oraz porcją gotowanej włoszczyzny.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

poniedziałek, 17 października 2016

Sałatka z brukselki z serem pleśniowym 1

Brukselki jadam zazwyczaj na ciepło, do obiadu; tym razem postanowiłam przygotować z nich sałatkę. Specyficzny smak brukselek nie każdemu przypadnie do gustu, ale polecam wypróbować je w różnych zestawach; ich goryczka fajnie przełamuje smak potraw, a do tego fantastycznie chrupią ;)

Składniki na 1 porcję:

* brukselka - ok. 150 g (ok. 8-12 sztuk)
* czerwona fasola - ok. 3-4 łyżki
* ser pleśniowy typu Lazur - ok. 40 g
* słonecznik - 2,5 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz

Przygotowanie:

Brukselki gotujemy kilka minut w małej ilości wody; można ponakłuwać je w okolicach głąba, wtedy szybciej zmiękną w środku. Brukselki ugotowane na lekko twardo kroimy wzdłuż na połówki, dodajemy czerwoną fasolę z puszki oraz ser pokrojony w kostkę, a następnie doprawiamy. Słonecznik prażymy kilka minut na patelni lub w mikrofalówce, odstawiamy na chwilę do przestudzenia i posypujemy nim sałatkę.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 13 października 2016

Zupa z soczewicy z grzankami

Grochówka z grzankami- jedna z niewielu zup z torebki, jakie robiło się u mnie w domu. Zawsze mi smakowała, w przeciwieństwie do tradycyjnej grochowej na wędzonym, której do dziś nie darzę sympatią. Odkąd zaczęłam zwracać uwagę na to, co jem, wywaliłam z diety praktycznie wszystkie gotowce i produkty typu instant. Brakowało mi jednak takiej kremowej, lekko pikantnej zupy z chrupiącymi grzankami; brakowało mi również pomysłu, z czego by taką zupę przyrządzić. Aż pewnego dnia mnie olśniło- czerwona soczewica! ;)

Składniki na 1 porcję:

* soczewica czerwona - ok. 2,5-3 łyżki suchej
* cebula - 1 plaster (można pominąć)
* przyprawy: pieprz czarny, sól, czosnek

na grzanki:

* chleb - 2 średnie kromki
* masło klarowane - ok. pół łyżeczki

Przygotowanie:

Nie jest to może tak ekspresowa zupa jak z torebki, ale i tak czas przygotowania nie powinien przekroczyć 10 minut. Soczewicę przepłukujemy, a następnie zalewamy ok. szklanką wody i gotujemy (można dodać drobno pokrojoną cebulę). Po ok. 4-5 minutach miksujemy zupę blenderem na gładki krem i doprawiamy; początkowo będzie wydawać się wodnista, ale wystarczy ją jeszcze parę minut pogotować, i zacznie gęstnieć. W międzyczasie przygotowujemy grzanki: na patelni rozgrzewamy masło (można użyć oleju) i wrzucamy chleb pokrojony w kostkę. Smażymy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając grzanki drewnianą łopatką.

brak zdjęcia

środa, 28 września 2016

Makaron z tuńczykiem, brokułami i kukurydzą

Kupiłam swego czasu konserwę rybną "tuńczyk z kaparami i suszonymi pomidorami"; producent sugerował na opakowaniu, że po dodaniu porcji makaronu, będzie to idealny posiłek. Puszka była dość spora; po otwarciu okazało się, że całość jest bardzo, bardzo tłusta,a z warzyw udało mi się znaleźć trzy kapary i dwa małe kawałeczki pomidora ;) Ale trzeba uczciwie przyznać, ze ryby tez tam było sporo. Na tyle dużo, że zdecydowałam się przygotować z tego dwa obiady. Część ryby po odsączeniu z tłuszczu wylądowała w sosie pomidorowym, reszta powędrowała na patelnię razem z resztkami warzyw z sałatki oraz porcją makaronu MIE. Efekt wyszedł naprawdę przyzwoity, i niedługo powtórzę taką kompozycję ze zwykłym tuńczykiem. Kaparów ani suszonego pomidora w gotowej potrawie nawet nie zauważyłam ;)

Składniki na 1 porcję:

* tuńczyk - ok. 50 g (pół dużej puszki)
* kukurydza - ok. 3 łyżki
* brokuły - ok. 100-150 g
* makaron MIE - 1 porcja (ok. 65 g)
* olej* - ok. 1,5 łyżki
* przyprawy: pieprz, sól*, czosnek, bazylia

Przygotowanie:

Tuńczyka podsmażamy chwilę na oleju, dodajemy lekko podgotowane brokuły i kukurydzę. Jeśli mamy surowe brokuły, to od nich zaczynamy przygotowanie dania- dusimy je ok. 2-3 minuty,odparowujemy wodę i dodajemy tuńczyka oraz olej, a po chwili kukurydzę. Makaron przygotowujemy według przepisu na opakowaniu, odcedzamy i dodajemy na patelnię. Całość mieszamy, doprawiamy i obsmażamy kilka minut na małym ogniu, często mieszając.
*Ilość dodawanego oleju i soli zależy od tego, jak tłustą i słoną mamy konserwę; jeśli tuńczyk był "w oleju", to nie ma potrzeby dodawać żadnego tłuszczu.

brak zdjęcia

czwartek, 22 września 2016

Camembert panierowany z frytkami i żurawiną

Nie wiem jak to się stało, ale ta niemal klasyczna kompozycja nie gościła jeszcze w mojej kuchni; co więcej, nigdy nawet nie kosztowałam sera pleśniowego w panierce! Najwyższa pora nadrobić zaległości ;)

Składniki na 1 porcję:

* ser camembert light - 1 krążek (120 g)
* jajko - ok. 0,5
* panierka* - kilka łyżek
* masło klarowane - ok. 1 - 1,5 łyżki
* frytki - garść mrożonych (ok. 150 g)
* żurawina - ok. 2 łyżki dżemu/ konfitury

Przygotowanie:

Opanierowanie camemberta nie jest rzeczą łatwą, dlatego osobom całkiem początkującym w gotowaniu polecam najpierw poćwiczyć panierowanie np. na rybie.
Przygotowujemy dwie miseczki, do jednej wbijamy jajko i rozkłócamy je widelcem, do drugiej wsypujemy panierkę*. Ser wyjmujemy z papierka, obtaczamy najpierw w jajku, następnie w panierce, ponownie w jajku i jeszcze raz w panierce. Odkładamy na kilka chwil na suchy talerz, w międzyczasie rozmrażamy frytki. Do smażenia sera najlepsza będzie bardzo mała patelnia lub rondelek; rozgrzewamy trochę masła i delikatnie kładziemy opanierowany ser. Smażymy na bardzo małym ogniu, od czasu do czasu potrząsając patelnią. Boki sera smażymy w taki sposób, że przechylamy patelnię ukośnie nad palnikiem i powoli obracamy ser widelcem przy ściance patelni, tak by przyrumienił się z każdej strony. Tłuszcz dodajemy na bieżąco w miarę potrzeby, na dobrej patelni powinna wystarczyć 1 łyżka masła klarowanego. Oczywiście, camemberta można usmażyć w głębokim tłuszczu i pominąć całe to kombinowanie, jednak taki klasycznie przygotowany ser będzie bombą kaloryczną, a cała potrawa stanie się ciężkostrawna. Jak panierka przyrumieni się od spodu, za pomocą dwóch widelców obracamy ser na drugą stronę. W tym samym momencie na drugiej, suchej patelni smażymy rozmrożone frytki. Ser potrzebuje ok. 3 minuty z każdej strony; ważne jest utrzymanie małego ognia pod patelnia, tak by środek zdążył zrobić się płynny, i jednocześnie panierka nie przypaliła się. Frytki smażymy na suchym teflonie na średnim ogniu, mieszając je za pomocą dwóch widelców. Mrożone frytki mają już dodany tłuszcz, jeśli jednak zaczynają szybko się przypalać, można dodać trochę oleju lub masła (ok. 1/3 - 1/2 łyżeczki).

Jeszcze słów kilka o żurawinie. Mało kto ma możliwość samodzielnie przygotować przetwory z tego smacznego owocu; ja również skorzystałam z gotowego dżemu. Apeluję jednak, by zawsze czytać skład, bo w sklepach można znaleźć różne dziwne wytwory, gdzie zawartość żurawiny wynosi zaledwie 30-40%, a do tego dostajemy w bonusie konserwanty, barwniki, zagęszczacze i inne dziwne substancje. Mnie udało się dostać konfiturę niskosłodzoną, o zawartości żurawiny 70%, i jest to zdecydowanie najlepszy wynik z ok. 20 porównanych produktów ;)

*panierka, której użyłam do sera widocznego na zdjęciu, jest mieszanką pół na pół klasycznej bułki tartej z moją panierką bezglutenową; następny camembert panierowałam już w całości na mojej mieszance.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

.

sobota, 17 września 2016

Dynia ze szpinakiem, fetą i kaszą jaglaną

Kolejny pomysł na obiad z wykorzystaniem dyni; ta konkretna sztuka ważyła ponad dwa kilo, i żywiłam się nią praktycznie przez cały tydzień ;)

Składniki na 3 porcje:

* dynia Hokkaido - ok. 600 g
* szpinak - 1 opakowanie mrożonego drobno krojonego (ok. 500 g)
* cebula - 1 średnia sztuka
* ser feta - ok. 120 g (pół kostki)
* kasza jaglana - 200 g (2 torebki)
* olej lub oliwa - ok. 4 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz, bazylia, oregano

Przygotowanie:

Dynię i cebulę kroimy w kostkę, wrzucamy na patelnię, podlewamy wodą i dusimy na średnim ogniu. W międzyczasie gotujemy kaszę według przepisu na opakowaniu. Jak dynia zaczyna mięknąć, dodajemy rozmrożony szpinak, przyprawiamy i mieszamy. Zmniejszamy ogień i dusimy 5-6 minut, odparowujemy nadmiar wody. Gotowe warzywa łączymy z kaszą i pokruszonym serem feta, dokładnie mieszamy i skrapiamy oliwą z oliwek lub olejem.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

wtorek, 13 września 2016

Dynia z papryką, fetą i kaszą jaglaną

Dynia nie bez powodu nazywana jest królową jesieni- można z niej przyrządzić praktycznie wszystko. Ziołowa potrawka z duszoną papryką, to chyba mój drugi ulubiony - zaraz po "tajskim" - sposób na dynię.

Składniki na 3 porcje:

* dynia Hokkaido - ok. 600 g (1 malutka albo połówka średniej)
* papryka czerwona - 2 duże sztuki
* cebula - 1 sztuka
* kasza jaglana - 200 g (2 torebki)
* ser typu feta - ok. 120 g (pół kostki)
* olej lub oliwa - ok. 4 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, oregano (dużo), bazylia

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w kostkę lub piórka, dynię dokładnie myjemy, wydrążamy wnętrze z pestkami; miąższ razem ze skórką kroimy w kostkę. Jeśli używamy innej odmiany dyni, skórkę trzeba obrać. Pokrojoną dynię i cebulę wrzucamy na głęboką patelnię, podlewamy wodą i dusimy ok. 6-7 minut. W międzyczasie gotujemy kaszę. Jak dynia zacznie robić się miękka, dodajemy pokrojone w paseczki papryki. Dusimy kolejne 5 minut, aż papryka zmięknie (ma pozostać lekko chrupiąca). Wyłączamy ogień, chochlą nabieramy ok. 1/5 warzyw i przekładamy do blendera. miksujemy do konsystencji gładkiego puree, a następnie dodajemy z powrotem na patelnię - uzyskamy w ten sposób kremowy sos. Doprawiamy, jeszcze chwilę gotujemy (jeśli sos jest za gęsty, dodajemy trochę wody; jeśli za rzadki- zwiększamy ogień i odparowujemy, często mieszając). Gotowe danie łączymy z kaszą jaglaną oraz pokrojonym w drobną kostkę serem feta. Ja przyrządzam takie danie bez tłuszczu, natomiast gotową porcję już na talerzu skrapiam dobrej jakości oliwą z oliwek.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 11 sierpnia 2016

Naleśniki z twarogiem i brokułami

Poprzedni obiad z udziałem naleśników pozwolił mi na wykorzystanie wszystkich zalegających w lodówce jagód; pozostała jednak świeżo napoczęta kostka twarogu. Tym razem zdecydowałam się na danie typowo obiadowe, o wytrawnym charakterze.

Składniki na 1 porcję:

* 4 cienkie naleśniki
* twaróg - ok.60-70 g (1/3 opakowania)
* jogurt naturalny lub śmietana - ok. 2 łyżki
* brokuły - ok. 150 g
* przyprawy: czosnek, pieprz, sól, dowolne zioła
* ser żółty do posypania

Przygotowanie:

Brokuły gotujemy, a następnie kroimy na niewielkie kawałki (można część z nich zmiksować blenderem). W miseczce umieszczamy rozkruszony twaróg i zagniatamy go z jogurtem i przyprawami na gładką pastę. Mieszamy z brokułami i tak przygotowanym farszem smarujemy naleśniki. Składamy w kopertę lub zwijamy w rulon, posypujemy startym serem, a następnie podgrzewamy w mikrofalówce, na patelni lub w piekarniku.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

wtorek, 9 sierpnia 2016

Naleśniki z jagodami i twarogiem

Naleśników prawie nigdy nie jadam na słodko; jedynie wtedy, gdy wyjątkowo najdzie mnie ochota, lub gdy mam nadmiar owoców do wykorzystania. Tak było i tym razem - okazyjnie zakupiłam całe wiaderko leśnych jagód. Lubię na drugie śniadanie w pracy przygotować sobie jogurt z płatkami i owocami; ta ilość jagód była jednak zbyt duża, bym zdążyła je wszystkie skonsumować póki są świeże. Powstał więc pomysł na szybki obiad na słodko.

Składniki na 1 porcję:

* 4 cienkie naleśniki
* twaróg - ok.60-70 g (1/3 opakowania)
* jagody - ok. 150 g
* cukier - 1 łyżeczka lub więcej

Przygotowanie:

Jagodowy farsz do naleśników jest łatwy i bardzo szybki w przygotowaniu. Umyte jagody wkładamy do rondelka, podlewamy niewielką ilością wody i dusimy na średnim ogniu często mieszając. Owoce są gotowe, gdy nabiorą ładnej fioletowej barwy i dadzą się łatwo rozgnieść widelcem; trwa to od kilku do dziesięciu minut. W razie potrzeby odparowujemy nadmiar wody, następnie przekładamy jagody do miseczki i rozgniatamy widelcem na gładka pastę. Dodajemy rozdrobniony twaróg, mieszamy i w razie potrzeby doprawiamy cukrem. Gotowym farszem smarujemy naleśniki, składamy je w kopertę lub zwijamy w rulon, a następnie podgrzewamy - w mikrofalówce, na patelni lub w piekarniku. Gotowe danie dekorujemy świeżymi jagodami, można też polać je jogurtem lub słodką śmietaną.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 28 lipca 2016

Bogracz wegetariański

Bogracz to danie wywodzące się z kuchni węgierskiej; generalnie, jak każda popularna potrawa, ma tyle wersji ilu kucharzy ;) Ja spotkałam się z co najmniej kilkoma sposobami wykonania bograczu: jedni dodają paprykę, inni ją pomijają, jeszcze inni dodają np. tartą marchew. Zazwyczaj bogracz podawany jest jako gęsty gulasz, ale w niektórych domach serwuje się go w formie zupy. U mnie w domu bogracz składa się w przeważającej części z wołowiny, nie dodaje się papryki, a całość zabiela śmietaną. Już jako dziecko wybierałam z bograczu jedynie ziemniaki i kluseczki, a resztę konsumował mój tata ;) Teraz domowy przepis przerobiłam pod kątem własnych upodobań; przede wszystkim odchudziłam potrawę i znacznie skróciłam czas jej przygotowania.

Składniki na 3 porcje:

* pomidory - ok. 4-5 świeżych (lub 1 puszka)
* papryka czerwona - 1 nieduża sztuka
* cebula - 1 nieduża sztuka
* ziemniaki - 3 średnie sztuki
* kotleciki sojowe - ok. 8-10 sztuk
* kluseczki* - ok. 1,5 szklanki
* olej - ok.3 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, pieprz ziołowy, sól, ostra papryka

Przygotowanie:

Zaczynamy od przygotowania poszczególnych składników: ziemniaki kroimy w kostkę i gotujemy kilka minut - mają pozostać lekko twardawe, odkładamy je na razie na bok. Cebulę i pomidory kroimy w kostkę, dusimy aż zmiękną, rozgniatamy pomidory widelcem i dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę. Dusimy jeszcze ok 6-7 minut, a następnie miksujemy sos blenderem na gładką masę (konsystencję regulujemy wodą). Kotlety sojowe zalewamy wrzątkiem na kilka minut według przepisu na opakowaniu, a następnie kroimy w kostkę, nacieramy przyprawami i obsmażamy na oleju.
Do sosu pomidorowego dodajemy ziemniaki, kotleciki oraz kluseczki - o tych ostatnich pojawi się wpis w przyszłości, kiedy nauczę się je robić samodzielnie ;) Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że są to takie zwykłe, najzwyklejsze kluseczki robione z mąki i jajek. Na tym moja wiedza się kończy ;)
Połączone składniki gotujemy co najmniej 10 minut, w razie potrzeby doprawiamy. Danie jest gotowe do konsumpcji, aczkolwiek najlepiej smakuje na następny dzień, jak wszystkie składniki się "przegryzą".

brak zdjęcia

brak zdjęcia

piątek, 22 lipca 2016

Newella smażona

Lubię kuchenne eksperymenty i chętnie sięgam po nowości, więc gdy zauważyłam Newellę na półce w sklepie, od razu zasięgnęłam informacji na temat tego produktu. Newella to nic innego jak odpowiednio przetworzone białko jaja kurzego; cena tego wynalazku jest zawrotna, bo wynosi 8-9 zł za opakowanie starczające na dwie niewielkie porcje... Produkty mało popularne mają to do siebie, że często są niechodliwe; a co za tym idzie, w pewnym momencie zachodzi konieczność wystawienia ich po przecenie. Nie inaczej było tym razem - cierpliwość moja została nagrodzona i doczekałam się Newelli za całe 3,50 zł ;)

Składniki na 1 porcję:

* Newella wędzona - pół opakowania
* masło klarowane -ok. 1 łyżeczka
* przyprawy: sól, pieprz, czosnek
* do podania: ziemniaki, pomidor, sałata

Przygotowanie:

Newella kształtem i strukturą przypomina tofu; w przeciwieństwie do niego jest trochę włóknista. W smaku - coś pomiędzy naturalnym tofu a jajkiem ugotowanym na twardo. Ja wybrałam wariant wędzony, według informacji z internetu smaczniejszy od naturalnego. Newellę można spożywać od razu po wyjęciu z opakowania, ja zdecydowałam się usmażyć ją jak steki. Smaży się ją łatwo, choć ma tendencję do lekkiego kruszenia się na brzegach. Pokrojoną na plastry nacieramy przyprawami, a następnie krótko obsmażamy z każdej strony. Ja podałam z gotowanymi ziemniakami i surówką, ale dobrze będzie też pasować pokrojona w kostkę i dodana do leczo lub chińszczyzny.
Podsumowując, produkt ciekawy i wygodny, bo bardzo szybki w przygotowaniu; ale cena niestety z kosmosu. Pewnie się kiedyś skuszę i przetestuję inne warianty, ale raczej poczekam do kolejnej przeceny ;)

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 14 lipca 2016

Makaron z porem i soczewicą

Bardzo lubię gotowe zestawy włoszczyzny tzw. na zupę; kupuję taką paczkę w sklepie i od razu mam w komplecie seler, marchewkę, pietruszkę i pora. Tego ostatniego zazwyczaj jest nieproporcjonalnie dużo w porównaniu do reszty warzyw; ale i na to znalazłam sposób ;)

Składniki na 1 porcję:

* por - ok. 1/3 dużej sztuki
* soczewica zielona - ok. 2 łyżki suchej
* śmietana - ok. 2 łyżki
* makaron - ok. 60-70g suchego
* przyprawy: czarny pieprz, estragon (dużo), czosnek, sól opcjonalnie trochę cukru

Przygotowanie:

Zaczynamy od ugotowania makaronu oraz soczewicy - makaron według przepisu na opakowaniu, soczewicę ok. 10-15 minut. Najlepiej, jeśli oba te produkty mamy już ugotowane wcześniej, wtedy przygotowanie całego dania zajmie tylko kilka chwil. Por kroimy w cienkie krążki, podlewamy niewielką ilością wody i dusimy aż zmięknie i lekko się zeszkli. Odparowujemy nadmiar wody, dodajemy śmietanę i soczewicę oraz doprawiamy. Dusimy chwilę aż składniki ładnie się połączą, następnie dodajemy makaron. Całość trzymamy jeszcze moment na ogniu, a następnie podajemy.

brak zdjęcia

brak zdjęcia