czwartek, 7 kwietnia 2016

Jajko sadzone i brukselki

Sadziłam już jajo jakiś czas temu, jednak w międzyczasie zainwestowałam całe 25 złotych w nową, teflonową patelnię. Kiedy pierwszy raz smażyłam na niej jajko, memu zdumieniu nie było końca: wbijam jajko, ładnie się rozlewa po patelni. Nic się nie przypala, nie trzeba podważać na brzegach. Mniej więcej w połowie smażenia lekko potrząsnęłam patelnią, żeby mi jajo nie przywarło do dna. I była to właściwie jedyna czynność, którą należało wykonać, bo jajo dosłownie smaży się samo! Takie cuda ;)

Składniki na 1 porcję:

* jajko - 2 sztuki
* masło klarowane - ok. 1/3 - 1/2 łyżeczki
* ziemniaki - ok. 3 średnie sztuki
* brukselka - kilkanaście sztuk (ok. 1,5 garści)

Przygotowanie:

Na patelni rozgrzewamy masło, zmniejszamy ogień i wbijamy jajka. Jak zaczną się nieco mocniej ścinać, potrząsamy patelnią tak, by przesunęły się po jej powierzchni, i dajemy z powrotem na gaz. Jajka smażymy tak długo, jak uznamy za stosowne. Na mojej nowej patelni wystarczy ok. 4 razy mniej tłuszczu niż na tym starym złomie, którego używałam do tej pory, tak więc polecam przesiadkę na nowy sprzęt ;)
Ziemniaki gotujemy do miękkości i ugniatamy na puree, można dodać masło lub śmietanę. A teraz słów kilka o brukselkach. Te malutkie kapusty są zdecydowanie niedoceniane w kuchni; zazwyczaj lądują gdzieś w zupie w ilościach niemal śladowych. Warto je włączyć do swojego menu ze względu na wartości odżywcze- brukselki zawierają solidną porcję witaminy A i K, i również niemałe ilości kwasu foliowego, żelaza i potasu.
A jak gotować brukselki? Moje doświadczenie w tym temacie jest bardzo niewielkie, ale już mam kilka istotnych spostrzeżeń. Brukselka rozgotowana jest paskudna jak mało co; jednak zbyt twarda również nie należy do smacznych. Jak zatem zrobić, by nie była rozgotowana z zewnątrz, a pół-surowa w środku? Bardzo prosto. Gotujemy brukselki w rondelku w niedużej ilości wody, tak by były nią jedynie przykryte. Jak tylko zaczną mięknąć, każdą brukselkę kilkukrotnie nakłuwamy ostrym widelcem lub innym narzędziem, zwłaszcza w okolicach głąba.
Brukselki słyną z gorzkiego smaku; to fakt, posiadają lekką goryczkę, ale nie uważam tego za wadę. Jeśli jednak komuś gorzki posmak przeszkadza, a chciałby włączyć te zielone kuleczki do swojego jadłospisu, polecam wkomponować je w bukiet warzyw razem z różyczkami brokuła, plastrami marchewki, kalafiorem itp. Z czasem powinny zasmakować solo ;)

brak zdjęcia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz