niedziela, 1 maja 2016

Seler po grecku

Na pomysł panierowania selera wpadłam już dość dawno temu; użyłam wtedy sezamu i orientalnych przypraw, a danie podałam z frytkami. Kilka miesięcy później natknęłam się w internecie na "wege rybę" po grecku; ten zagadkowo brzmiący owoc morza okazał się właśnie najzwyklejszym selerem, owiniętym w wodorosty dla nadania rybnego aromatu. Nie ukrywam, że chętnie bym wodorosta skosztowała, bo jeszcze nigdy nie miałam okazji; jednak ich cena i dostępność skutecznie odstraszają. Wersja bez wodorostów jest całkiem smaczna, a śmiem twierdzić, że o wiele prostsza w panierowaniu niż ta z glonem ;)

Składniki na 1 porcję:

* seler - ok. 3 grube plastry (ok. 1/3 - 1/2 średniej sztuki)
* marchew - 1 mała
* pietruszka - 1 mała
* cebula - pół średniej sztuki
* koncentrat pomidorowy - ok. 2 łyżki
* Ziemniaki - 3 nieduże sztuki
* olej rzepakowy - ok. 1,5 łyżki
* mąka - ok. 1-1,5 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, sól, opcjonalnie sok z cytryny/ kwasek cytrynowy

Przygotowanie:

Seler obieramy i kroimy na ok. 1 cm plastry; można go też pokroić a'la paluszki rybne. Podgotowujemy kilka minut aż zmięknie- nie powinien być twardy, ale też absolutnie nie może być rozgotowany. Seler odkładamy na bok i zabieramy się za sos. Cebulę kroimy w kostkę i podgotowujemy na niedużym ogniu w małej ilości wody. Ścieramy na tarce marchew i pietruszkę, dodajemy do sosu i dusimy aż wszystko zacznie mięknąć; w międzyczasie wstawiamy ziemniaki do gotowania. Jak warzywa na sos zmiękną, dodajemy koncentrat pomidorowy i doprawiamy. Sos powinien być lekko kwaśny w smaku; ja zazwyczaj dodaję trochę soku z cytryny, a jak nie mam, ratuję się szczyptą kwasku cytrynowego. Dużo zależy od użytych składników, czasami koncentrat pomidorowy jest na tyle kwaśny, że już nie trzeba w tym kierunku doprawiać.
Sos gotowy, ziemniaki zaczynają mięknąć, więc zabieramy się za kotlety. Wilgotny seler nacieramy przyprawami, a następnie obtaczamy w mące. Z pszenną jest lepszy, ale ja akurat użyłam ziemniaczanej, i też całkiem nieźle się trzymała. Kotlet panierowany w samej mące chłonie o wiele mniej tłuszczu niż w panierce tradycyjnej, jest też nieco łatwiejszy w smażeniu. Seler smażymy na średnim ogniu z obu stron, aż panierka ładnie się przyrumieni. Na talerz wykładamy ziemniaki, obok układamy selerowe kotlety i całość polewamy gorącym sosem.

brak zdjęcia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz