środa, 9 sierpnia 2017

Klopsiki ruskie z kozim sosem czosnkowym

Pierogi ruskie to jedne z moich ulubionych, obok szpinakowych. Jadam je jednak rzadko; sklepowe są z reguły kiepskiej jakości, a domowe to dla mnie już wyższa sztuka ;) A jakby tak zrobić pierogi, ale bez ciasta?...

Koziego nabiału spróbowałam kiedyś u koleżanki; w pierwszej chwili ten ser jakiś taki dziwny się wydawał, ale wkrótce sięgnęłam po dokładkę. Kozie produkty mają bardzo specyficzny posmak, który nie każdemu przypadnie do gustu. Mnie jednak bardzo szybko zasmakował, i coraz częściej sięgam po wyroby z koziego mleka. Tu do przygotowania sosu użyłam kozi jogurt, bardzo podkreślił posmak czosnku i miał niemal aksamitną konsystencję ;)

Składniki na 1 porcję:

* ziemniaki - ok. 3 nieduże sztuki
* twaróg - ok. 70 g
* cebula - ok. 1/3 sztuki
* jajko - ok. 1 sztuki
* panierka
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, szczypta soli
* mąka np. kukurydziana - ok. 1-2 łyżki
* tłuszcz do smażenia
Do podania:
* warzywa np. pomidor, kalafior

Składniki na sos:

* jogurt kozi - ok. 50 g
* czosnek suszony, cząber, oregano, pieprz czarny, szczypta cukru

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w kostkę i przesmażamy na złoty kolor. Ziemniaki gotujemy, rozgniatamy i odkładamy do przestudzenia. W misce łączymy cebulę, ziemniaki i rozkruszony twaróg, doprawiamy, wyrabiamy coś na kształt ciasta. Masa jest dość wilgotna, dlatego lepiej dodać tez nieco mąki, lepiej ją zwiąże. Lepimy klopsiki, delikatnie panierujemy i smażymy na niedużym ogniu z obu stron (uwaga przy obracaniu, bo klopsy są delikatne). Podajemy z sosem oraz bukietem warzyw lub surówką. Ja użyłam nietypowych kolorystycznie warzyw, a mianowicie żółtego pomidora i zielony kalafior; bardzo dobrze będą pasować brokuły lub sałatka z kiszonej kapusty.
Przygotowanie sosu było w tym przypadku ekspresowe: wymieszanie przypraw z resztką koziego jogurtu i wstawienie na 20 minut do lodówki ;) Zazwyczaj używam sos robiony na bazie jogurtu greckiego (zwykłego) wymieszanego z majonezem.
Sos najlepiej podać w osobnym kubeczku; można też zrobić kilka sosów do wyboru, do "ruskich" nadaje się też ketchupowo-majonezowy.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

środa, 2 sierpnia 2017

Potrawka z kapusty włoskiej

Mama robiła na obiad gołąbki, i została Jej prawie 1/4 młodej kapusty włoskiej. Ja przygarnę praktycznie każde warzywo, więc kapustą od razu się zaopiekowałam. Bardzo lubię takie "jednogarnkowce" z kapusty; z makaronem albo ryżem na obiad, lub nieco lżejszą wersję z kromeczką pieczywa na kolację.

Składniki na 2 porcje:

* kapusta włoska - ok. 1/4 główki
* soczewica czerwona - 5-6 łyżek
* pomidory - 1 puszka (400 g)
* sos sojowy - ok. 2-3 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, natka pietruszki
* olej kokosowy - 1 łyżka

Przygotowanie:

Kapustę kroimy w drobne paseczki, wrzucamy na głęboką patelnię, podlewamy wodą i dusimy chwilę, aż zacznie mięknąć. Pomidory miksujemy blenderem, wlewamy do kapusty oraz dodajemy przepłukana soczewicę. Dodajemy tłuszcz i dusimy, aż składniki się połączą a soczewica mocno zmięknie. Doprawiamy, dusimy jeszcze chwilę aż całość zgęstnieje. Dekorujemy listkiem pietruszki i podajemy na ciepło z chlebem.

brak zdjęcia

czwartek, 27 lipca 2017

Klopsiki z ryżu i soczewicy curry

Te klopsiki powstały jako forma zagospodarowania nadmiaru ryżu, który został z sałatki. Przetestowałam dwie wersje: doprawioną tradycyjnie oraz curry, ta druga zdecydowanie lepsza. Następnym razem muszę sypnąć więcej sezamu do panierki, bo bardzo fajnie komponuje się z curry.

Składniki na 1 porcję:

* ryż ugotowany - ok. 3 łyżki
* soczewica czerwona - ok. 2,5 łyżki suchej
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* panierka + sezam
* przyprawy: czosnek, mieszanka curry, sól
* olej kokosowy - ok. 3/4 łyżki
Do podania:
* frytki - garść mrożonych
* cukinia -1 mała (ok. 200 g)

Przygotowanie:

Soczewicę płuczemy w zimnej wodzie, zalewamy i gotujemy kilka minut, aż zmięknie. Odcedzamy i odstawiamy na chwilę do ostygnięcia. Łączymy z ryżem, doprawiamy i zagniatamy na jednolitą masę. Jeśli będzie zbyt wodnista, dosypujemy trochę mąki; ryż ma silne właściwości klejące, więc raczej nie będzie takiej potrzeby. Zanurzamy w jajku, następnie w panierce - u mnie jak zwykle są to rozdrobnione płatki kukurydziane, tym razem dodałam trochę ziaren sezamu.
Cukinię myjemy, kroimy na plasterki trochę cieńsze niż 1 cm. Wrzucamy do rondelka lub na głęboką patelnię, podlewamy odrobiną wody i dusimy, aż zmięknie. W międzyczasie rozgrzewamy tłuszcz i obsmażamy klopsiki oraz przygotowujemy frytki (na patelni lub w piekarniku). Podajemy z frytkami i cukinią, cukinię można polać roztopionym masełkiem.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

poniedziałek, 24 lipca 2017

Potrawka z bakłażana

Bakłażana kiedyś próbowałam, w jakiejś "hawajskiej" potrawce z dodatkiem ananasa. Były to początki moich kulinarnych eksperymentów, i tamta potrawa była co najwyżej jadalna ;) Od tamtej pory bakłażana nie kupowałam, brakowało mi pomysłów jak go ciekawie przyrządzić. Początkowo wymyśliłam grillowanego z ryżem, sosem pomidorowym i śmietaną; poszłam jednak o krok dalej i zaszalałam z dodatkami i przyprawami, a ryż zamieniam na młode ziemniaczki. Zdecydowanie udana kompozycja ;)

Składniki na 2 porcje:

* bakłażan - 1 średnia sztuka
* ziemniaki młode - ok. 8-10 małych sztuk
* pomidory - 1 puszka (400 g)
* ser typu feta - 100 g
* słonecznik - 4-5 łyżek
* olej kokosowy - ok. 1,5 łyżki
* przyprawy: do sosu- garam masala, czosnek, ostra i słodka papryka, do ziemniaków- oregano, rozmaryn, szczypta soli

Przygotowanie:

Ziemniaki gotujemy w mundurkach, tak by pozostały lekko twardawe. Kroimy wzdłuż na łódeczki. Bakłażana kroimy na plastry trochę cieńsze niż 1 cm. Grillujemy kilka minut na patelni teflonowej, aż zmięknie i zrobi się ciemny (strukturą ma przypominać ugotowane grzyby). Pomidory miksujemy blenderem razem z zalewą. Gotujemy w rondelku aż zaczną gęstnieć; można dodać trochę oleju, jeśli sos zaczyna przywierać. Doprawiamy głównie papryką, garam masalę stosujemy z umiarem; sos ma mieć charakter raczej "bałkański". Jeśli pomidory są kwaśne, można dodać pół łyżeczki cukru.
Na patelni rozgrzewamy trochę tłuszczu, układamy na przemian ziemniaczane łódeczki i plastry bakłażana (duże plastry ze środka warzywa najlepiej przekroić na połówki lub ćwiartki), posypujemy ziołami i smażymy na małym ogniu, aż ziemniaki lekko się przyrumienią. Przekładamy na talerze, zalewamy ciepłym sosem, na wierzch kruszymy ser oraz posypujemy podprażonymi ziarnami słonecznika.
brak zdjęcia

piątek, 14 lipca 2017

Klopsiki z łososia

Klopsiki rybne pamiętam jeszcze z czasów przedszkolnych; jadało się rybne paluszki, pulpeciki z dodatkiem marchewki i zielonego groszku, były też kotleciki w kształcie rybek, delfinów itp. Wieki już tego nie jadłam, ale prawda jest też taka, że bardzo ciężko dostać w sklepie tego typu wyroby o dobrym składzie, bez różnych polepszaczy, zagęszczaczy, tłuszczu utwardzonego itp. Przyszła mi ochota na takie rybne klopsiki, ale z surowym mięsem to za dużo roboty, a nawet nie mam maszynki, żeby je zmielić... Na przepis z wykorzystaniem ryby z puszki natknęłam się już dawno temu, ale tam użyty był tuńczyk, a cały przepis wyglądał dość typowo: z dodaniem namoczonej bułki, panierowanie w mące i bułce tartej. Przyszło mi więc kombinować po swojemu ;)

Składniki na 1 porcję:

* łosoś w sosie własnym - 1 puszka (ok. 90 g ryby)
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* mąka kukurydziana - ok. 2/3 łyżeczki
* panierka
* masło klarowane - ok. 1,5 łyżeczki
Do podania:
* młode ziemniaki - 4 małe sztuki
* ogórek kiszony - 1 sztuka
* fasolka szparagowa z puszki - ok. 70 g

Przygotowanie:

Klopsiki robi się błyskawicznie, więc zaczynamy od wstawienia ziemniaków. Rybę odsączamy z zalewy; nie odciskamy jej zbyt mocno, bo mięso łososia jest dosyć suche i klopsiki będą się kruszyć. Najlepiej zalewę odlać do miseczki, i w razie czego można trochę dodać z powrotem do ryby. Łososia doprawiamy, dodajemy odrobinę jajka i mąki, zagniatamy widelcem. Masa jest dobra jak tylko idzie z niej formować wilgotne klopsiki. klopsy delikatnie zanurzamy w jajku, następnie w panierce. Odkładamy na kilka minut, żeby panierka dobrze się połączyła (można też nałożyć drugą warstwę). Jak ziemniaki zaczną mięknąć, na niewielkiej patelni rozgrzewamy masło klarowane i na niedużym ogniu smażymy klopsiki. Podajemy z ziemniakami i dowolnym zestawem warzyw, u mnie akurat ogóras kiszony i resztka fasolki szparagowej z puszki. Do rybnych kotlecików bardzo dobrze będzie też pasować surówka na bazie selera, zasmażane buraczki albo klasyczna z kiszonej kapusty.

brak zdjęcia

poniedziałek, 10 lipca 2017

Zielone curry z tuńczykiem i brokułami

Na skosztowanie zielonej pasty curry namówiła mnie koleżanka. Zakupiła z przeceny, użyła do chińszczyzny i bardzo jej zasmakowała; ciekawa jestem tego typu wynalazków więc też się skusiłam. Pasta ogólnie jest dobra, ale jak dla mnie trochę za ostra; jak dokończę ten słoiczek, poszukam jakiejś o mniejszej zawartości chili ;) Pierwszym daniem, jakie wymyśliłam z jej udziałem, była potrawka z ryby i brokułów.

Składniki na 3 porcje:

* brokuły - ok. 450 g (paczka mrożonych)
* tuńczyk w sosie własnym - ok. 260 g ryby (dwie puszki)
* mleczko kokosowe - kartonik 250 ml
* grzyby mun - 6-7 sztuk suszonych
* pasta zielone curry - ok. 1,5 łyżeczki
* ryż - 200g suchego (2 torebki)
* przyprawy: kurkuma (do ryżu), czosnek
* olej np. kokosowy - ok. 1 łyżka

Przygotowanie:

Brokuły podgotowujemy chwilę, przekładamy na talerz. Odkrawamy ogonki i mniej estetyczne części (mniej więcej 1/5 - 1/4 całości), przekładamy do blendera, dodajemy trochę wody i miksujemy na gładką masę. Wstawiamy wodę na ryż, dodajemy kurkumę i gotujemy ryż według przepisu na opakowaniu. Grzyby mun zalewamy na kilka minut gorącą wodą. W międzyczasie na głębokiej patelni rozgrzewamy olej, dodajemy brokuły podzielone na mniejsze kawałki, namoczone grzyby mun, odsączonego tuńczyka, mleczko kokosowe oraz zmiksowaną część brokułów. Dokładnie mieszamy, dodajemy pastę i trochę czosnku i dusimy na małym ogniu, aż całe danie zgęstnieje. Wykładamy na ugotowany ryż i podajemy.

brak zdjęcia

sobota, 8 lipca 2017

Sałatka Magda

Moja znajoma na swoje urodziny z reguły zamawia pizzę, ale kiedyś przygotowała też dla gości domową sałatkę. Miała to być sałatka "grecka", ale uznałam, że przepis tak dalece odbiega od oryginału, że należy go zakwalifikować jako odrębną potrawę ;) Nie opamiętam, czy w pierwotnej wersji był też słonecznik, ale jakoś tak naturalnie pasuje mi do tej kompozycji smaków.

Składniki na 1 porcję:

* mix sałat - 1 duża garść
* papryka czerwona - ok. 1/4 małej
* papryka żółta - ok. 1/4 małej
* kiełki brokuła lub rzodkiewki - ok. 3 łyżki
* ser typu feta - ok. 50 g
* słonecznik - ok. 2 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, szczypta oregano

Przygotowanie:

Sałatę rwiemy na mniejsze kawałki; im więcej gatunków, tym lepiej - sałatka ma być kolorowa. Papryki kroimy w kostkę lub cienkie paseczki, ser w kostkę. Kiełki wyjmujemy z pudełka, rozplątujemy i przepłukujemy czystą wodą, odkładamy na chwilę żeby nieco obeschły. Słonecznik prażymy w mikrofalówce lub na patelni, odkładamy na chwilę do wystudzenia. Wszystkie składniki umieszczamy w misce, przyprawiamy i delikatnie mieszamy.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 6 lipca 2017

Curry z pomidorami i pieczarkami

Przyszła mi ochota na ciepłą kolację, najlepiej w orientalnym stylu. Do zużycia miałam dwie marchewki, jakieś resztki cebuli, po krótkich poszukiwaniach w spiżarce znalazł się też mały kartonik mleka kokosowego. Postanowiłam dorzucić jeszcze mrożone pieczarki i solidnie przyprawić; efekt takiej kombinacji przeszedł moje najśmielsze przypuszczenia ;)

Składniki na 2 porcje:

* pomidory - 1 puszka (400g)
* soczewica czerwona - 4 łyżki suchej
* marchew - 2 sztuki
* pieczarki - garść mrożonych plasterków, lub ok. 6-8 świeżych
* cebula - pół małej sztuki
* mleczko kokosowe - 1 mały kartonik (150 ml)
* przyprawy: sos sojowy, curry, czosnek, kolendra, imbir, słodka papryka

Przygotowanie:

Cebulę kroimy drobno, marchewki ścieramy na tarce o dużych oczkach. Wrzucamy na głęboką patelnię, podlewamy wodą i dusimy kilka minut, aż marchew zacznie mięknąć. Pomidory razem z zalewą miksujemy blenderem na gładką masę, soczewicę płuczemy w zimnej wodzie. Wlewamy pomidory na patelnię, dodajemy soczewicę oraz pieczarki pokrojone w plasterki. Dusimy aż soczewica zmięknie a sos zacznie gęstnieć. Dodajemy mleczko kokosowe i przyprawy, dokładnie mieszamy i gotujemy na średnim ogniu, aż danie zgęstnieje i wszystkie składniki się połączą.
Danie jest dość lekkie, ale można łatwo przerobić je na bardziej sycącą wersję obiadową: zwiększyć ilość soczewicy, dodać tłuszcz oraz zaserwować z porcją kaszy lub makaronu.

brak zdjęcia

wtorek, 4 lipca 2017

Klopsiki z soczewicy z młodymi ziemniaczkami

Odkąd w końcu nauczyłam się robić klopsiki, dość często są w moim menu. Kombinuję z przyprawami, zmieniam dodatki i za każdym razem taki zestaw smakuje inaczej.

Składniki na 1 porcję:

* soczewica czerwona - ok. 3 łyżki suchej
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* mąka kukurydziana - ok. pół łyżeczki
* panierka
* przyprawy: sol, czosnek, pieprz ziołowy, ostra papryka, natka pietruszki
* olej kokosowy lub rzepakowy - ok. 1,5 łyżki
Do podania:
* młode ziemniaczki - ok. 4-5 małych sztuk
* fasola szparagowa - 1 duża garść ugotowanej

Przygotowanie:

Soczewicę płuczemy, zalewamy zimną wodą (ok. 3 razy tyle objętości co ziarna) i gotujemy kilka minut aż zmięknie i zacznie się rozpadać. W międzyczasie wstawiamy ziemniaki do gotowania. Soczewicę rozgniatamy widelcem i dodajemy przyprawy. Zostawiamy na chwilę, żeby odparował z niej nadmiar wody, następnie dodajemy trochę mąki kukurydzianej, zagniatamy widelcem i odstawiamy na kilka minut. Jeśli masa będzie zbyt rzadka, dodajemy jeszcze trochę mąki. Formujemy klopsiki, delikatnie zanurzamy w jajku, a następnie w panierce. Można nałożyć drugą warstwę panierki, ale trzeba robić to delikatnie. Na niewielkiej patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy klopsiki po ok. 2 minuty z każdej strony. Przekładamy na papierowy ręcznik, żeby odsączyć nadmiar tłuszczu. Podajemy razem z ziemniakami w mundurkach oraz fasolą. Ja użyłam fasoli mrożonej, która bardzo szybko się gotuje; ze świeżą trwa to chwilę dłużej. Najlepiej ugotować większą ilość i podzielić na kilka posiłków.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

piątek, 30 czerwca 2017

Kolorowa sałatka z sosem czosnkowym

Sałatka pełna wspomnień, bo (w różnych wariacjach) królowała na wszystkich imprezach w czasach liceum. Do tego bagietka pokrojona w małe kromeczki, albo jakieś tosty; pasuje zarówno do piwka, jak i mocniejszych trunków ;)

Składniki na ok. 4-5 porcji:

* sałata - mix różnych gatunków, ok. 150 g
* czerwona fasola - 1 puszka (240 g)
* kukurydza - niecała puszka - (ok. 200-250 g)
* papryka czerwona - 1 mała sztuka
* papryka żółta - 1 mała sztuka
* ogórek gruntowy - 2 średnio-duże sztuki
* sos czosnkowy - 5-6 łyżek

Składniki na sos:

* jogurt grecki - 1 kubek ok. 200 g
* można część jogurtu zastąpić majonezem, proporcje dowolne (ja preferuję 4:1)
* czosnek - 2 ząbki
* przyprawy: sól, cząber, oregano, pieprz, szczypta cukru

Przygotowanie:

Sałatę rwiemy na małe kawałki, papryki i ogórka kroimy w kostkę. Fasolę i kukurydzę odsączamy z zalewy, ja dodatkowo przepłukuję na sicie pod bieżącą wodą. Wszystkie warzywa łączymy w misce, polewamy sosem i mieszamy. Jest to zdecydowanie jedna z najszybszych i najłatwiejszych sałatek, a już na pewno najbardziej kolorowych ;)

brak zdjęcia

brak zdjęcia

czwartek, 29 czerwca 2017

Ziemniaczane łódeczki z warzywami

Sezon na młode ziemniaczki trwa w najlepsze, a ja zajadam się nimi w ilościach wręcz nieprzyzwoitych ;)
Dzisiejszy obiad powstał w celu zagospodarowania resztki papryki z sałatki. Nic nie umiałam wymyślić; na surówki za mało składników, na leczo nie miałam zupełnie ochoty. W końcu mnie olśniło, dawno przecież nie jadłam smażonych ziemniaków! Krótkie oględziny zamrażarki przyniosły mi jeszcze porcję mrożonej fasolki szparagowej, resztkę opakowania kukurydzy i kilka pieczarek. Musze przyznać, że takie połączenie jest całkiem ciekawe, zarówno smakowo jak i kolorystycznie :)

Składniki na 1 porcję

* młode ziemniaki - 4-5 małych sztuk
* fasola szparagowa - ok. 1,5 garści
* kukurydza - 3-4 łyżki
* papryka - ok. 1/3 sztuki
* pieczarki - ok. 2 sztuki
* przyprawy: czosnek, ostra papryka, oregano, rozmaryn
* olej kokosowy - ok. 1-1,5 łyżki

Przygotowanie:

Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy razem ze skórką, tak by pozostały lekko twarde. Paprykę kroimy w paseczki, wrzucamy na głęboką patelnię razem z mrożoną fasolą i pokrojonymi w plasterki pieczarkami; w razie potrzeby dodajemy trochę wody (ale mrożone warzywa mają jej zazwyczaj wystarczająco dużo). Można oczywiście użyć świeżej fasolki, ale wtedy trzeba ją nieco dłużej podgotować. Jak papryka i fasola będą lekko miękkie, dodajemy kukurydzę, zwiększamy ogień pod patelnią i odparowujemy resztkę wody. Warzywa odkładamy na talerz; odcedzamy ziemniaki i kroimy je w łódeczki. Najłatwiej ziemniaka przekroić wzdłuż na pół, i każdą taka połówkę podzielić na trzy części, również wzdłuż. Na patelni rozgrzewamy olej, układamy ziemniaczane łódeczki, a pomiędzy nie układamy resztę warzyw. Doprawiamy i podsmażamy kilka minut na niezbyt dużym ogniu, aż ziemniaki i kukurydza zaczną się przypiekać.
Na zdjęciach widnieje też pojedynczy kawałek marchewki; trafił na patelnię trochę przez przypadek - mój fasolowy "mix" zawierał podobno aż 10% marchwi. Osobiście w całym opakowaniu znalazłam może ze cztery takie kawałeczki jak ten na zdjęciu ;)

brak zdjęcia

brak zdjęcia

wtorek, 27 czerwca 2017

Tofu z kardamonem i młodymi ziemniaczkami

Kardamon kupiłam kiedyś z przeceny, bo byłam ciekawa, jak ta słynna przyprawa smakuje. Po otwarciu opakowania okazało się że ma bardzo ostry, specyficzny zapach. Jak dla mnie całkiem przyjemny, ale zupełnie nie miałam pomysłu, do czego go wykorzystać. Któregoś razu, jak doprawiałam obiadowe kotlety z tofu pieprzem cytrynowym, wpadłam na pomysł, żeby dodać na próbę szczyptę kardamonu. Nazajutrz, do następnej porcji kotletów wsypałam już cztery razy więcej i połączenie to weszło na stałe do mojego menu ;)

Składniki na 1 porcję:

* tofu naturalne - ok. 90-100 g (pół mniejszej kostki)
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* panierka bezglutenowa
* przyprawy: kardamon, pieprz cytrynowy, szczypta czosnku
* masło klarowane lub olej kokosowy - 1 łyżeczka
Do podania:
* 4 młode ziemniaczki
* dowolne warzywa

Przygotowanie:

Ziemniaczki dokładnie myjemy (najlepiej użyć do tego małej gąbki do naczyń) i gotujemy razem ze skórką. Tofu kroimy w plastry i nacieramy przyprawami (można zrobić to dzień wcześniej i zostawić tofu w lodowce). Obtaczamy w jajku, a następnie w panierce, odkładamy na bok. Jak ziemniaki zaczną mięknąć, na malej patelni rozgrzewamy tłuszcz i obsmażamy kotleciki. Do obiadu serwujemy porcję warzyw, ja użyłam gotowej surówki z marchewki, kapusty, papryki i ogórka konserwowego.

brak zdjęcia

środa, 14 czerwca 2017

Chińszczyzna z ryżem i ciecierzycą

Mrożonka "chińska" za całe 2,70 zł, daje niemal nieograniczone możliwości. Przekonuję się o tym za każdym razem, kiedy potrzebuję wykombinować szybki obiad, i to najlepiej od razu na trzy dni. Tym razem do sprawdzonego już połączenia z ciecierzycą, dodałam ryż i kurkumę, sypnęłam też nieco więcej ostrych przypraw. Obiadek zdecydowanie do powtórzenia :)

Składniki na 3 porcje:

* mrożonka "chińska" - 1 paczka (450 g)
* ciecierzyca - 1 puszka (ok. 240 g)
* sos sojowy - 4-5 łyżek
* przyprawy: zioła chińskie, ostra papryka, czosnek, kurkuma, imbir
* olej kokosowy - ok. 3 łyżki
* ryż - 2 torebki (200 g suchego)

Przygotowanie:

Ryż przygotowujemy według przepisu na opakowaniu. Można dodać kurkumę już w trakcie jego gotowania, jednak nie jest to konieczne - ryż przejmie kolor podczas przesmażania go z warzywami. Mrożonkę wrzucamy na głęboką patelnię i rozmrażamy na średnim ogniu; w razie potrzeby dodajemy trochę wody. Dodajemy przyprawę ziołową (to taka fajna mieszanka, do kupienia w jednym z popularnych marketów podczas tygodnia azjatyckiego- czysty skład, same suszone zioła i przyprawy, bez dodatku soli), jak warzywa zmiękną, dodajemy odsączoną ciecierzycę. Mieszamy, doprawiamy i odparowujemy resztę wody. Wyłączamy ogień pod patelnią, przesuwamy warzywa na bok, dodajemy olej, a na niego ugotowany ryż. Dokładnie mieszamy, następnie podsmażamy na małym ogniu przez kilka minut cały czas mieszając.

brak zdjęcia

wtorek, 23 maja 2017

Gulasz sojowy z warzywami i makaronem

Jak już wspominałam kiedyś, po kotlety sojowe sięgam rzadko; zazwyczaj wtedy, kiedy robię obiad typu "sprzątanie lodówki" i potrzebuję jakiś szybki, białkowy wypełniacz. Tym razem wymyśliłam gulasz w stylu niemal tradycyjnym, nawet za bardzo nie eksperymentowałam z przyprawami ;)

Składniki na 1 porcję:

* kotlety sojowe - ok. 3-4 sztuki
* pomidory - pół puszki (lub dwa duże świeże)
* cebula - kilka plasterków
* marchew - 1 mała sztuka
* seler - 1 nieduży kawałek
* pieczarki - 4-5 sztuk
* przyprawy: sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy, koperek, natka pietruszki
* olej np. kokosowy - 1 łyżka
* makaron - ok. 70 g suchego

Przygotowanie:

Zaczynamy od pomidorów: jeśli używamy świeże, kroimy drobno i dusimy ok. 10 minut, następnie miksujemy blenderem na gładką masę, odstawiamy na bok. Jeśli używamy z puszki, po prostu miksujemy.
Cebulę kroimy w paseczki, marchew i seler ścieramy na tarce o dużych oczkach. Wrzucamy do rondelka, podlewamy wodą, dodajemy olej i dusimy. W międzyczasie wstawiamy wodę na makaron i przygotowujemy go zgodnie z przepisem na opakowaniu. Kotlety sojowe zalewamy wrzątkiem na ok. 5 minut, następnie odcedzamy i kroimy w kostkę. Pieczarki kroimy na cienkie plasterki. Jak warzywa na patelni zaczynają mięknąć, wlewamy sos, wrzucamy pieczarki i kotlety, dokładnie mieszamy, doprawiamy i dusimy kilka-kilkanaście minut, aż sos zacznie gęstnieć a składniki się połączą. Gotowy sos wykładamy na makaron i podajemy.

brak zdjęcia

czwartek, 18 maja 2017

Klopsiki panierowane z soczewicy

Mówią, że trening czyni mistrza; do tego tytułu to mi jeszcze baaardzo daleko, ale prawdą jest że klopsiki wychodzą mi coraz lepiej. Już nie jest to bezkształtna rozlatująca się masa ani też suche trociny, coraz bardziej te moje wyroby zaczynają przypominać jedzenie ;)
Tym razem poeksperymentowałam i zlepiłam klopsy na samej mące, jajko użyłam dopiero do panierowania. Na początku trochę trudno się je formowało, ale po usmażeniu wyszły mocno chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku.

Składniki na 1 porcję:

* soczewica czerwona - ok. 3 duże łyżki suchej
* jajko - ok. 1/3 sztuki, może być mniej
* panierka
* mąka kukurydziana - ok., 1 - 1,5 łyżeczki
* przyprawy: czosnek, sól, pieprz ziołowy, ostra papryka, suszona pietruszka
* olej kokosowy - ok. 1 łyżka

Do podania:
* frytki - ok. 150 g
* dowolne warzywa

Przygotowanie:

Soczewicę płuczemy, zalewamy wodą i gotujemy na małym ogniu kilka minut. Przekładamy na talerz, rozgniatamy widelcem. Jak ostygnie i nieco obeschnie, przekładamy do miseczki, doprawiamy i dodajemy trochę mąki kukurydzianej. Odstawiamy na kilka minut żeby masa zgęstniała, w razie potrzeby dodajemy jeszcze trochę mąki. Masa powinna być miękka i wilgotna, na tyle jednak, żeby dało się formować z niej klopsy. klopsiki delikatnie zanurzamy w jajku, a następnie w panierce. Odkładamy na chwilę, żeby panierka mogła dobrze nasiąknąć jajkiem, następnie smażymy na niedużym ogniu po ok. 2 minuty z każdej strony. Po szczegóły przygotowania panierki oraz frytek odsyłam do tego przepisu . Ja podałam obiad z mixem warzyw: pomidor, ogórek oraz resztka "gotowej" sałatki z kapusty, marchewki i ogórka kiszonego.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

wtorek, 2 maja 2017

Surówka z selera i kukurydzy z tofu i frytkami

Niezbyt często jem "tradycyjny" obiad składający się ze sztuki w panierce, dodatku ziemniaczanego i surówki; a jak już mi się zdarzy, to zazwyczaj brakuje mi pomysłu na jakąś oryginalną sałatkę. Przeważnie na talerzu lądują brokuły albo konserwowa fasolka szparagowa (uwielbiam!), jakiś czas temu z konieczności posprzątania lodówki wypróbowałam połączenie selera i kukurydzy.

Składniki na 1 porcję:

* seler - pół niedużej sztuki
* kukurydza z puszki - 3-4 łyżki
* majonez - 1 mała łyżeczka
* przyprawy: pieprz czarny, czosnek, szczypta soli
Do podania:
* tofu - ok. 80-100 g
* panierka
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* frytki - ok. 150 g

Przygotowanie:

Surowy seler ścieramy na tarce o drobnych oczkach, dodajemy kukurydzę, majonez, przyprawy, dokładnie mieszamy i odstawiamy na cn. kilkanaście minut, aby składniki się połączyły. Przygotowujemy kotlety z tofu, frytki na patelni - podobnie jak w tym przepisie. Podajemy razem z surówką.

brak zdjęcia

czwartek, 27 kwietnia 2017

Sos z ogórków kiszonych z ryżem

Przyszedł mi smak na zupę ogórkową - taką, jaką pamiętam sprzed kilkunastu lat. Ale zupa to rozwiązanie trochę niepraktyczne, na obiad za mało syci, na na kolację to za dużo roboty ;) Przyszło mi więc przerobić stary domowy przepis na wersję "gęstą" oraz pozbyć się z niego elementu mięsnego. Do samego końca nie wiedziałam, co mi z tego wyjdzie; osoby poproszone później o opinię stwierdziły, że faktycznie przypomina tradycyjną ogórkową, więc chyba nie ma źle ;)

Składniki na 2 porcje:

* przecier z ogórków kiszonych - ok. 1,5 szklanki
* marchew - 2 średnie sztuki
* pietruszka - 1 sztuka
* seler - pół niedużej sztuki
* jogurt grecki lub gęsta śmietana - ok. 120 g (2/3 kubka)
* ryż - 1 duża torebka (125 g)
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, koperek

Przygotowanie:

Marchew, seler i pietruszkę ścieramy na tarce o dużych oczkach, wrzucamy na głęboką patelnię, podlewamy wodą i gotujemy, aż zmiękną. W międzyczasie gotujemy ryż zgodnie z przepisem na opakowaniu. Jak warzywa będą miękkie, dodajemy na patelnię ogórki - można ogórki zetrzeć lub drobno pokroić samodzielnie, dostępne są też mocno przetarte w słoiku lub saszetce. Ja użyłam gotowych drobno startych ogórków zakupionych na targu. Wody z ogórków nie wylewamy, przyda się do doprawienia dania. Całość gotujemy na małym ogniu i odparowujemy nadmiar wody. Dodajemy jogurt lub śmietanę oraz przyprawy; jeśli danie jest mało słone, dolewamy trochę wody pozostałej po ogórkach. Gotowy sos łączymy z ryżem i podajemy.

brak zdjęcia

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Jajko w sosie serowym z brokułami

Wielkanoc to czas, gdy w wielu domach kultywuje się liczne tradycje kulinarne. Jedną z nich jest nagotowanie gigantycznej ilości jajek, z którymi nie ma później co zrobić ;) Ja ten nadmiar bardzo chętnie przygarnę, zamiast świątecznych mięsiw obiadowych ;) W tym roku przetestowałam kilka wariantów jajecznych poświątecznych obiadów, i zdecydowanie najlepsza jest wersja z sosem serowym.

Składniki na 1 porcję:

* jajko ugotowane na twardo - 2 sztuki
* ziemniaki - 2 średnie lub 3 małe sztuki
* brokuły - ok. 150 g
* serek topiony - 1 trójkącik (ok. 25 g)
* ser pleśniowy - 1 kawałek ok. 30 g
* mąka kukurydziana - 1 płaska łyżeczka
* przyprawy: czosnek, natka pietruszki, koperek, cząber

Przygotowanie:

Zaczynamy od obrania i wstawienia ziemniaków, jak się zagotują, w osobnym garnku gotujemy brokuły. W międzyczasie przygotowujemy sos serowy: w rondelku na małym ogniu rozpuszczamy serek topiony w niewielkiej ilości wody. Dodajemy ser pleśniowy pokrojony w kostkę, cały czas mieszamy. Pleśń z camemberta albo brie nie rozpuści się, więc sos nie będzie idealnie gładki. Można ją odkroić jeśli komuś to przeszkadza; pleśń jednak nadaje fajnego, lekko ostrego posmaku. Stopniowo dodajemy gorącej wody aż do uzyskania odpowiedniej ilości sosu; następnie dodajemy niewielkie ilości mąki kukurydzianej. Cały czas mieszamy i obserwujemy gęstość sosu; jak tylko zacznie gęstnieć, zdejmujemy z ognia. Doprawiamy, mieszamy i odstawiamy na ok. 2 minuty (sos zgęstnieje). W razie potrzeby dodajemy nieco wody lub nieco mąki, aż do uzyskania pożądanej konsystencji.
Ugotowane ziemniaki gnieciemy na puree, obok wykładamy brokuły oraz połówki jajek ugotowanych na twardo. Polewamy gorącym sosem i podajemy.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Chińszczyzna z ciecierzycą i makaronem

Chińszczyznę jadam głównie gdy brak mi czasu na przygotowanie czegoś bardziej wymyślnego; zawsze mam w lodówce opakowanie mieszanki warzywnej i co najmniej kilka kostek makaronu MIE w spiżarce. Do tego kotleciki sojowe, tofu lub jakieś strączki, nieco przypraw i idzie w 10 minut wyczarować całkiem przyzwoity obiad :)
Pomysł na przygotowanie chińszczyzny z dodatkiem ciecierzycy z puszki podsunęła mi koleżanka. Jej wersja tego dania zawiera makaron ryżowy i jest nieco inaczej doprawiona; ja oczywiście przerobiłam po swojemu ;)

Składniki na 1 porcję:

* mrożonka "chińska" - ok. 150 g (1/3 paczki)
* ciecierzyca - ok. 80 g (ok. 4 łyżki)
* makaron MIE - 1 porcja (ok. 65 g)
* sos sojowy - 1 łyżka
* olej kokosowy - ok. 1 łyżeczka
* przyprawy: imbir, czosnek, ostra papryka, zioła azjatyckie

Przygotowanie:

Na patelnię wrzucamy porcję mrożonych warzyw, rozmrażamy na średnim ogniu co jakiś czas mieszając. W międzyczasie przygotowujemy makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu. Gdy warzywa będą podgrzane (kilka minut, nie mogą rozmięknąć), odparowujemy resztkę wody i dodajemy tłuszcz na patelnię. Dokładamy makaron, ciecierzycę i doprawiamy. Delikatnie mieszamy i podsmażamy kilka minut na małym ogniu, aż składniki się połączą.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

piątek, 24 marca 2017

Koktajl z owocami leśnymi i pietruszką

Już w dzieciństwie wkurzało mnie "to zielone" pływające w zupie i przy konsumpcji zawsze kombinowałam, jak to ominąć ;) Do dziś zresztą nie darzę natki pietruszki jakąś szczególną sympatią, no chyba że suszona jako przyprawa do sałatek. Moje podejście nieco się zmieniło, jak spróbowałam świeżej natki w połączeniu z owocami. Wmiksowana do koktajlu daje ciekawy, orzeźwiający posmak i zdecydowanie podnosi jego walory zdrowotne.
Moja mieszanka "owoców leśnych" miała w składzie wiśnie, truskawki, maliny, czarną porzeczkę i chyba jagody. Ogólnie bardzo polecam mrożone owoce- w przeciwieństwie do różnych przetworów nie są napakowane żadną chemią i konserwantami, a w każdej chwili można wyjąć porcję z zamrażalnika i użyć do koktajlu lub jako wsad do jogurtu/owsianki :)

Składniki na 1 porcję:

* banan - 1 średnia sztuka
* owoce leśne mrożone - 1 garść
* natka pietruszki - 4-5 pędów

Przygotowanie:

Banana kroimy w plasterki, truskawki i wiśnie na połówki lub ćwiartki, pozostałych owoców nie trzeba rozdrabniać. Pietruszkę dokładnie myjemy i kroimy na mniejsze kawałki w poprzek włókien (ważne zwłaszcza w przypadku tańszych blenderów). Wszystkie składniki umieszczamy w pojemniku blendera, dopełniamy wodą i miksujemy na jednolity koktajl.

brak zdjęcia

wtorek, 21 marca 2017

Sałatka z brokułami i ciecierzycą

Zakupiłam ostatnio puszkę ciecierzycy - niemałą, bo prawie kilogramową. Do tej pory ciecierzycę używałam głównie do przygotowania pasty na kanapki, tym razem postanowiłam przetestować ją w sałatce.
Z racji rozmiarów puszki, sałatką taką zajadałam się trzy dni z rzędu; za każdym razem zmieniałam nieco zestaw przypraw. Oprócz cząbru wypróbowałam bazylię i pietruszkę, najsmaczniejsze połączenie wyszło jednak z suszonym koperkiem.

Składniki na 1 porcję:

* brokuły - ok. 150-200g
* ciecierzyca z puszki - ok. 80g (4 łyżki)
* ser typu feta - ok. 50g
* słonecznik - ok. 2,5 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz czarny, koperek, cząber

Przygotowanie:

Brokuły dzielimy na mniejsze różyczki i gotujemy al dente, zostawiamy do wystudzenia. Ciecierzycę odsączamy i przepłukujemy czystą wodą, ser kroimy w kostkę. Słonecznik prażymy na patelni lub w kuchence mikrofalowej. Brokuły, ciecierzycę oraz ser łączymy, przyprawiamy i delikatnie mieszamy. Tuż przed podaniem posypujemy słonecznikiem.

brak zdjęcia

niedziela, 19 marca 2017

Koktajl z grejpfrutem i truskawkami

Od jakiegoś czasu minimum kilka razy w tygodniu przyrządzam na podwieczorek koktajl owocowy. Bazą zawsze jest banan, resztę dobieram w zależności od zasobów kuchennych. Tym razem do klasycznego połączenia banana z truskawką dodałam zalegającą w lodówce połówkę grejpfruta. Musze przyznać, że to jedno z bardziej udanych połączeń, jakie wyszło spod mojego blendera ;)

Składniki na 1 porcję:

* banan - 1 mały lub pół dużego
* truskawki (u mnie mrożone) - 6 sztuk
* grejpfrut czerwony - pół dużego

Przygotowanie:

Banana obieramy i kroimy w kostkę, truskawki kroimy w ćwiartki. Umieszczamy w pojemniku blendera, wlewamy sok wyciśnięty sok z grejpfruta oraz rozdrobnione cząstki jego miąższu. Dopełniamy wodą i miksujemy napój na gładką masę.

brak zdjęcia

piątek, 10 marca 2017

Marchew w sosie serowym z tofu i frytkami

Do obiadu miała być tradycyjna marchew na gęsto, ale już w trakcie podgotowywania marchewki przyszła mi ochota na sos serowy. Z marchewką jeszcze go nie próbowałam, więc najwyższy czas ;) Wyszło ciekawie, ale i tak wolę szpinak :)

Składniki na 1 porcję:

* tofu wędzone - ok. 80-100 g
* frytki - garść (ok. 150 g)
* marchew - 1 duża sztuka
* serek topiony - ok. 30 g
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* panierka bezglutenowa
* masło klarowane lub olej kokosowy - ok. 1 niepełna łyżka
* przyprawy do tofu: czosnek, ostra papryka, zioła

Przygotowanie:

Marchewkę kroimy w niewielką kostkę i podgotowujemy aż zmięknie. Dusimy do odparowania większości wody i dodajemy serek, zmniejszamy ogień do minimum i często mieszamy, aż serek się rozpuści. Jeśli marchew jest gorzkawa, można dodać szczyptę cukru.
W międzyczasie przygotowujemy kotlety z tofu- nacieramy przyprawami, maczamy w jajku, a następnie w panierce. Zaczynamy je smażyć, gdy marchewka jest już miękka; w tym samym czasie na drugą patelnię wrzucamy rozmrożone frytki i smażymy na małym ogniu, obracając co jakiś czas przy użyciu widelca. Marchew trzymamy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając. Podajemy na gorąco razem z kotlecikami i frytkami.

brak zdjęcia

sobota, 4 marca 2017

Sałatka z kalafiorem, flażoletką i suszonymi pomidorami

Kalafior lub brokuły, w połączeniu z serem i roślinami strączkowymi bardzo często stanowią u mnie bazę sałatki na kolację. Dzisiejszą urozmaiciłam o suszone pomidory i niezbyt często u mnie używane, płatki migdałowe. Muszę przyznać, że ta wersja "na bogato" bardzo przypadła mi do gustu; jej kaloryczność już mniej ;)

Składniki na 1 porcję:

* kalafior - ok. 150-200 g
* fasola flażoletka z puszki - ok. 80 g (4 łyżki)
* ser camembert - ok. 40 g
* suszone pomidory z oleju - 2-3 sztuki
* płatki migdałowe - ok. 2,5 łyżki
* przyprawy: czosnek, cząber, bazylia, pieprz czarny

Przygotowanie:

Kalafior gotujemy w niewielkiej ilości wody (można też gotować na parze), tak by pozostał chrupiący. Jak wystygnie, dodajemy fasolkę z puszki, camembert pokrojony w kostkę, suszone pomidory pokrojone na mniejsze kawałki. Doprawiamy i mieszamy. Płatki migdałowe prażymy chwilę na suchej patelni lub w kuchence mikrofalowej. Sałatkę posypujemy płatkami i podajemy.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

wtorek, 28 lutego 2017

Marchew w sosie imbirowo-orzechowym z kaszą

Masło orzechowe, któremu nieubłaganie zbliża się termin ważności, już prawie zużyte. Po wypróbowaniu połączenia z tofu i brokułami, przyszedł czas na marchew i imbir. Tym samym zużyłam resztkę jesiennych zapasów mrożonej marchwi ;)

Składniki na 1 porcję:

* marchew - 2 średnie sztuki
* cebula - kilka plasterków (można pominąć)
* kasza jaglana - 65 g suchej (2/3 woreczka)
* masło orzechowe - ok. 1,5 łyżki
* imbir świeży lub suszony
* sos sojowy - 1 łyżka
* przyprawy: czosnek, szczypta ostrej papryki

Przygotowanie:

Kaszę gotujemy według przepisu na opakowaniu. Cebulę kroimy w kostkę lub piórka, podlewamy wodą i dusimy, dodajemy marchew pokrojoną w plastry. Jak marchew zaczyna mięknąć, dodajemy masło, mieszamy, dodajemy stopniowo wodę aż do uzyskania pożądanej konsystencji sosu. Doprawiamy, dodajemy imbir (jeśli świeży - ścieramy na tarce o drobnych oczkach) i sos sojowy. Chwilę dusimy aż składniki się połączą, mieszamy z ugotowaną kaszą i podajemy.

brak zdjęcia

czwartek, 23 lutego 2017

Kotlety sojowe z frytkami i sałatką

To chyba najbardziej znany wynalazek kuchni wegetariańskiej ;) U mnie taki klasyczny obiad pojawia się raczej rzadko- zazwyczaj mam o wiele smaczniejsze rzeczy do opanierowania ;) Kotlety sojowe smakiem ani strukturą mnie nie powalają, ale świetnie sprawdzają się w sytuacjach awaryjnych: są łatwe i szybkie w przygotowaniu, a dzięki dużej zawartości białka są sycące. O wiele chętniej robię kotlety z tofu, ale jak mi zostanie nadmiar panierki, to na następny dzień na obiad są "tekturki" ;)

Składniki na 1 porcję:

* kotlety sojowe - 3-4 sztuki
* jajko - ok. 1/3 sztuki
* panierka bezglutenowa
* przyprawy: sól, pieprz ziołowy, ostra papryka, czosnek
* olej do smażenia - ok. 1-1,5 łyżki
* frytki - ok. 150 g mrożonych
* dowolne warzywa - u mnie sałatka "macedońska"

Przygotowanie:

Kotlety sojowe są bardzo łatwe w przygotowaniu: zalewamy gorącą wodą na ok. 5-6 minut, po tym czasie odcedzamy, dokładnie odciskamy nadmiar wody (ważne - jak nie odciśniemy, to panierka może się rozlecieć podczas smażenia), nacieramy przyprawami. Lekko przestudzone maczamy w jajku, a następie w panierce. Do kotletów sojowych panierka dość dobrze się klei, nadają się więc do przyrządzania przez osoby początkujące w gotowaniu.
Frytki rozmrażamy, a następnie przekładamy na dużą patelnię. Na małej patelni rozgrzewamy tłuszcz (u mnie olej kokosowy) i kładziemy kotlety. Smażymy na niedużym ogniu, w razie potrzeby lekko dociskając kotlety do patelni, żeby panierka równomiernie się przypiekła. W międzyczasie podgrzewamy frytki, obracając je przy użyciu widelca. Zarówno frytki, jak i kotlety potrzebują ok. 3-4 minut na patelni, więc smażmy je w tym samym czasie. Gotowe kotlety można przełożyć na papierowy ręcznik, żeby odsączyć nadmiar tłuszczu.
Ja zaserwowałam obiadek z gotową sałatką "macedońską" z puszki. W jej skład wchodzi marchew, groszek, fasola szparagowa, fasola flażoletka oraz rzepa. Bardzo udane połączenie, polecam taki miks do obiadu, sprawdzi się także jako baza np. sałatki rybnej z ryżem lub kaszą.

brak zdjęcia

wtorek, 21 lutego 2017

Ryba ze szpinakiem i frytkami

Naprawdę nie wiem, jak ja mogłam kiedyś nie cierpieć szpinaku; aktualnie to najczęściej jadana przeze mnie "zielenina". Do tego stopnia, że potrafię mieć nawet kilkukilogramowe zapasy mrożonego w lodówce; i te zapasy wcale na długo nie wystarczają ;)
Ryba z frytkami i szpinak przyrządzony na gęsto to dość popularny zestaw obiadowy, postanowiłam więc przetestować takie połączenie na swoim talerzu.

Składniki na 1 porcję:

* ryba, u mnie dorsz - ok. 100-130 g
* frytki - ok. 150 g mrożonych
* szpinak - ok. 150-200 g mrożonego
* serek topiony - ok. 30 g
* panierka bezglutenowa
* jajko - ok. 1/3 - 1/2 niedużej sztuki
* masło klarowane - ok. 1,5 łyżeczki
* przyprawy: do ryby pieprz cytrynowy, do szpinaku czosnek i oregano

Przygotowanie:

Rybę myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem, kroimy na odpowiadające nam wielkością kawałki i nacieramy przyprawami- ja używam gotowej mieszanki, ale można oczywiście użyć dowolnych przypraw. Rybę maczamy w rozbełtanym jajku, a następnie w panierce. Odkładamy na ok. 2 minuty, żeby panierka mogła nasiąknąć jajkiem (można w tym momencie nałożyć druga warstwę panierki, ale trzeba to robić ostrożnie, żeby nie rozwalić tej pierwszej).
Szpinak rozmrażamy, dodajemy serek topiony i przyprawy, dusimy na bardzo małym ogniu dość często mieszając, aż z serka zrobi się kremowy sos. Użycie gotowego serka nie jest najlepszym rozwiązaniem z uwagi na jego wątpliwe wartości zdrowotne, ale nie opanowałam jeszcze sztuki samodzielnego topienia sera; może kiedyś ;)
Frytki rozmrażamy. Na małej patelni rozgrzewamy trochę masła i kładziemy rybę. Smażymy na niedużym ogniu, w razie potrzeby dodajemy masło na bieżąco. Ryba potrzebuje ok. 3 minuty z każdej strony; mniej więcej w połowie smażenia kładziemy frytki na dużą patelnię i smażymy je, aż zaczną się rumienić. Zsynchronizowanie ryby, frytek i szpinaku wbrew pozorom nie jest takie trudne. Szpinak można zdjąć z ognia parę minut wcześniej i pozostawić w rondelku, nie powinien zbytnio wystygnąć.

brak zdjęcia

sobota, 18 lutego 2017

Sałatka z jajkiem i grzankami 1

Uświadomiłam sobie ostatnio, że rzadko jadam jajka. W sumie nie wiem czemu, bo w smaku są dobre, a do tego łatwe i szybkie w przygotowaniu. Jajka zdrowa rzecz, więc postanowiłam częściej przemycać je do różnych potraw; na początek zastąpiłam jajkiem porcję sera w sałatce.

Składniki na 1 porcję:

* jajko ugotowane na twardo - 1 sztuka
* sałata - ok. 4 liście
* ogórek zielony - kawałek ok. 6-7 cm
* cebula czerwona - kilka cienkich plasterków
* przyprawy: pieprz czarny, czosnek, szczypta soli
* grzanki: 2 kromki starego chleba + łyżeczka oleju

Przygotowanie:

Jajko gotujemy na twardo (ok. 10 minut od zagotowania) i odstawiamy do wystygnięcia. Sałatę rwiemy na mniejsze kawałki, ogórka kroimy w kostkę, cebulę na cienkie paseczki. Warzywa przekładamy do miski, przyprawiamy i mieszamy; jajko obieramy ze skorupki, kroimy na kawałki i dodajemy do warzyw.
Chleb kroimy w kostkę, podsmażamy na oleju- ja użyłam zalewy z suszonych pomidorów. Gotowymi grzankami posypujemy sałatkę.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

sobota, 11 lutego 2017

Jajka w sosie musztardowym

Od dłuższego czasu chodził mi po głowie obiad zapamiętany jeszcze z czasów wczesnego dzieciństwa. Jajka w sosie. U mnie w domu robiło się dwa rodzaje sosów: koperkowy albo musztardowy; ja zawsze preferowałam ten drugi wariant. Puszyste ziemniaczane puree, połówki jajek gotowanych na twardo, aromatyczny sos... Pora zabrać się do roboty ;)

Składniki na 1 porcję:

* jajko - 2 sztuki
* ziemniaki - 2 średnie lub 3 mniejsze sztuki
* sos musztardowy - ok. 5-6 łyżek
* masło - 3/4 łyżeczki
* do podania np. fasola szparagowa - ok. 150-200 g

Przygotowanie:

Sos musztardowy opisany jest tutaj. Ziemniaki i jajka wstawiamy do gotowania w podobnym czasie. Jajka wkładamy do zimnej wody i gotujemy na niedużym ogniu; od momentu zagotowania wody potrzebują ok. 10-12 minut. Po tym czasie jajka odcedzamy, przelewamy zimną wodą, ostukujemy aż skorupka popęka, i jeszcze raz przelewamy zimną wodą - dzięki temu łatwiej będzie je obrać. Każde jajko kroimy na połówkę wzdłuż, w międzyczasie odcedzamy ziemniaki i ugniatamy z masłem na puree. Wykładamy na talerz jajka i puree, polewamy ciepłym sosem. Danie warto zaserwować z dodatkiem warzyw, ja użyłam zielonej fasolki szparagowej, fajnie pasuje też brokuł.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

poniedziałek, 6 lutego 2017

Tofu w sosie orzechowym z brokułami

Robiąc porządki w spiżarce, znalazłam dwa słoiki masła orzechowego, co do których byłam niemal pewna, że jeszcze mają czas. Przezornie zerknęłam jednak na datę ważności i uświadomiłam sobie, że oto mam raptem kilka tygodni na zużycie prawie kilograma masła orzechowego ;) Tak pyszny wynalazek absolutnie nie może się zmarnować; na kanapkach średnio mi "wchodzi", na słodko w ogóle sobie go nie wyobrażam. Nastał więc czas obiadów w stylu tajskim ;)

Składniki na 2 porcje:

* tofu wędzone - 1 opakowanie (ok. 180 g)
* brokuły - ok. 350-400 g
* cebula - jedna mała sztuka
* olej kokosowy - pół łyżeczki
* masło orzechowe - ok. 3 duże łyżki
* sos sojowy - 2 niepełne łyżki
* przyprawy: ostra papryka, czosnek, szczypta imbiru
* ryż basmati - 125 g (1 duża torebka)

Przygotowanie:

Cebulę kroimy niezbyt drobno, wrzucamy do rondla i dusimy z dodatkiem wody i oleju kokosowego. Ryż przygotowujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Brokuły gotujemy al dente, dzielimy na mniejsze różyczki. Tofu kroimy w ok. 1 cm kostkę. Jak cebula zmięknie, dodajemy brokuły, tofu, ugotowany ryż oraz masło orzechowe. Zmniejszamy ogień, mieszamy wszystkie składniki aż masło się rozpuści (dodajemy wody w miarę potrzeby), a następnie dodajemy sos sojowy i doprawiamy. Gotowe danie można posypać prażonymi orzeszkami.

brak zdjęcia

piątek, 3 lutego 2017

Ziemniaki z sosem tzatziki

Jak nie mam pomysłu na kolację, a mam ochotę na coś ciepłego i sycącego, zazwyczaj przygotowuję ziemniaki z sosem. Testowałam już połączenia ziemniaków z różnymi sosami, zależnie od zasobów lodówki w danym momencie. Zdecydowanie najbardziej smakuje mi grecki sos tzatziki.

Składniki na 1 porcję:

* ziemniaki - ok. 3 nieduże sztuki
* masło klarowane - pól łyżeczki
* sos tzatziki - ok. 5 łyżek
* opcjonalnie - szczypta przypraw do ziemniaków

Składniki na sos (2-3 porcje):

* jogurt grecki lub gęsta śmietana - pół opakowania (ok. 80-100 g)
* czosnek - 2-3 nieduże ząbki
* ogórek zielony - kawałek ok. 5 cm
* przyprawy: pieprz czarny, szczypta cząbru, oregano i soli

Przygotowanie:

Zazwyczaj wykorzystuję nadmiar ziemniaków pozostałych z obiadu; nadaje się każda wielkość i kształt, najwygodniejsze jednak są plasterki. Ugotowane ziemniaki podsmażamy na maśle, można pod koniec smażenia dodać trochę ulubionych przypraw. Ziemniaki przekładamy na talerz póki są gorące i polewamy sosem.

Do miseczki ścieramy ogórek razem ze skórką, zostawiamy na chwilę i lekko odciskamy nadmiar soku. Dodajemy rozgnieciony czosnek, mieszamy i dodajemy jogurt (śmietanę). Doprawiamy, dokładnie mieszamy i odstawiamy na chwilę do lodówki. Ogórek puści resztę soku, i cały sos nabierze konsystencji jak zwykły jogurt naturalny, dlatego ważne jest, by użyć do jego przygotowania gęstego jogurtu typu greckiego. Czosnek najlepiej użyć świeży; suszony lub granulowany jest zdecydowanie za mało pikantny.
Oprócz ziemniaczków, sos można podać np. z grillowaną rybą, jajkami, wykorzystać na kanapki lub pizzę.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

sobota, 28 stycznia 2017

Sałatka z kapustą, grzankami i suszonymi pomidorami

Wszystko co dobre, kiedyś się kończy, i tak też stało się ze słoikiem suszonych pomidorów; zostały mi cztery ostatnie niewielkie pomidorki. Po krótkim przeglądzie lodówki i kuchennych szafek okazało się, że jeszcze parę innych rzeczy akurat się kończy. Postanowiłam wrzucić wszystko do jednej sałatki; efekt przeszedł wszelkie oczekiwania, a dodatkowo znalazłam nowe zastosowanie dla zalewy pozostałej po pomidorach ;)

Składniki na 1 porcję:

* kapusta pekińska - 3-4 liście
* suszone pomidory (z zalewy) - 4 sztuki
* czarne oliwki - ok. 8-10 sztuk
* ser pleśniowy np. camembert - ok. 40 g
* przyprawy: czosnek, cząber, oregano, pieprz czarny

na grzanki:
* stary chleb - 2 kromki
* zalewa z pomidorów - 1-1,5 łyżeczki

Przygotowanie:

Na wstępie słów kilka o zalewie z pomidorów. Dodanie zalewy do potrawy zamiast zwykłego oleju znacznie podnosi jej walory smakowe: nadaje ziołowego posmaku i delikatnego aromatu pomidorów. Moja zalewa bazowała na oleju rzepakowym, więc bez problemu można używać ją w wysokich temperaturach. Jeśli pomidory są w oliwie z pierwszego tłoczenia, nie powinno się jej używać do smażenia (zachodzą w niej niekorzystne reakcje pod wpływem temperatury); w takim przypadku zalewę najlepiej zużyć do polania sałatki lub jako składnik pasty kanapkowej. Aczkolwiek nie spotkałam się jeszcze z suszonymi pomidorami w czystej oliwie, a przynajmniej nie w moim przedziale cenowym ;)

Kapustę kroimy na cienkie paseczki, wsypujemy do miski. Pomidory kroimy na mniejsze kawałki, oliwki w plasterki lub połówki, camembert kroimy w kostkę. Łączymy z kapustą, doprawiamy i dokładnie mieszamy.
Chleb kroimy w niedużą kostkę, podsmażamy na zalewie z pomidorów, odkładamy na chwilę do przestudzenia. Gotowymi grzankami posypujemy sałatkę.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

piątek, 27 stycznia 2017

Sałatka z brokułami i suszonymi pomidorami

Inwazja suszonych pomidorów trwa ;) Czas wypróbować sałatki z ich udziałem; na pierwszy ogień poszły brokuły. Sałatka wyszła ciekawa zarówno pod względem smakowym, jak i kolorystycznym.

Składniki na 1 porcję:

* brokuły - ok. 150-200 g
* suszone pomidory ( z zalewy) - 3 większe lub 4 mniejsze
* ser feta - ok. 50 g
* słonecznik - ok. 2,5 łyżki
* przyprawy: bazylia, czosnek, pieprz czarny

Przygotowanie:

Brokuły gotujemy tak, by pozostały lekko twarde, kroimy na mniejsze różyczki i odkładamy do ostygnięcia. Suszone pomidory odciskamy z zalewy, kroimy na mniejsze kawałki. Ser feta kroimy w kostkę. Składniki łączymy, doprawiamy i posypujemy ziarnami słonecznika. Słonecznik można uprażyć na suchej patelni lub w kuchence mikrofalowej, jest wtedy bardziej chrupiący i wyrazisty w smaku.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

wtorek, 24 stycznia 2017

Ryż z flażoletką, brokułami i szpinakiem

Fasola to, obok soczewicy, jedna z moich ulubionych roślin strączkowych. Bogata w białko, sycąca, a do tego zawiera sporo witamin i mikroelementów, przede wszystkim żelaza. Najczęściej jadam fasolę w różnego rodzaju sałatkach, czasem zagniatam z niej pasty do chleba. Świetnie sprawdza się też jako składnik potraw tzw. jednogarnkowych.
Flażoletka to inaczej fasola zielona, jedna z mniej popularnych w polskiej kuchni i przez to trudno dostępna. Do niedawna znałam tylko jednego producenta tej fasoli w puszkach, gdzie skład zalewy pozostawiał nieco do życzenia ("aromaty naturalne"...). Na szczęście po dłuższych poszukiwaniach znalazłam w jednym z marketów flażoletkę, nie dość że o czystym składzie, to w dodatku tańszą ;)
Dzisiejszy zielony obiad powstał ze składników pozostałych po przygotowaniu brokułowej sałatki; do pełni zieleni dorzuciłam jeszcze szpinak :)

Składniki na 1 porcję:

* fasola flażoletka - 4 łyżki (ok. 80 g)
* brokuły - ok. 100-150 g
* szpinak - ok. 100-150 g
* ryż - ok. 65 g suchego (2/3 woreczka)
* śmietana lub jogurt grecki - ok. 1,5 łyżki
* przyprawy: czosnek, pieprz, rozmaryn, szczypta oregano
* ser do posypania

Przygotowanie:

Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu. Szpinak i brokuły rozmrażamy i gotujemy kilka minut, aż brokuły zmiękną a większość wody odparuje. Doprawiamy, dodajemy fasolę oraz śmietanę. Mieszamy i gotujemy chwilę na małym ogniu, aż sos lekko zgęstnieje. Łączymy z ugotowanym ryżem i posypujemy startym serem.

brak zdjęcia

niedziela, 22 stycznia 2017

Naleśniki ze szpinakiem i suszonymi pomidorami

Suszone pomidory rozpanoszyły się w mojej kuchni na dobre ;) Wykorzystałam sprawdzone już połączenie ze szpinakiem i serem, tym razem kompozycja posłużyła jako farsz do naleśników.

Składniki na 1 porcję:

* naleśniki - 4 sztuki
* szpinak - ok. 150 g mrożonego
* suszone pomidory - 4-5 sztuk
* ser feta - ok. 50 g
* ser tarty - do posypania
* przyprawy: bazylia, oregano, czosnek, pieprz

Przygotowanie:

Szpinak rozmrażamy i gotujemy chwilę do odparowania wody, dodajemy pokrojone na mniejsze kawałki suszone pomidory (jeśli używamy suchych, dodajemy je wcześniej, tak by zdążyły namoknąć). Farsz doprawiany, nakładamy na naleśniki: wykładamy niezbyt grubą warstwę na połówkę naleśnika, posypujemy pokrojonym w drobną kostkę serem feta, składamy na pół. Posypujemy startym serem i składamy jeszcze raz na pół. Tak przygotowane koperty układamy obok siebie w naczyniu, posypujemy resztą startego sera i chwilę zapiekamy w piekarniku lub kuchence mikrofalowej.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

środa, 18 stycznia 2017

Spaghetti z liśćmi rzodkiewki i suszonymi pomidorami

Po wykorzystaniu czerwonych korzeni rzodkiewek, listki często niestety lądują w śmietniku. Walczę z tą praktyką odkąd odkryłam, że są jak najbardziej jadalne, i do tego bardzo zdrowe. Dlatego gdy tylko trafiają do mnie niepotrzebne liście rzodkiewki, improwizuję jakąś nową potrawę z ich udziałem. Tym razem padło na spaghetti.

Składniki na 1 porcję:

* liście rzodkiewki - ok. 2-3 pęczki
* cebula - kilka plasterków
* suszone pomidory - 4 sztuki (suche)
* serek topiony - ok. 30 g
* makaron spaghetti - ok. 70 g suchego
* przyprawy: czosnek, bazylia, oregano, pieprz czarny
* tarty ser do posypania

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w kostkę lub cienkie paseczki. Liście rzodkiewki dokładnie myjemy, a następnie rwiemy lub kroimy na mniejsze kawałki. Wrzucamy do rondla, podlewamy niedużą ilością wody i gotujemy na średnim ogniu. W międzyczasie wstawiamy wodę na makaron i przygotowujemy go zgodnie z przepisem na opakowaniu. Jak liście zaczną mięknąć, dodajemy suszone pomidory pokrojone na mniejsze części i gotujemy aż pomidory namokną, a nadmiar wody odparuje. Doprawiamy, dodajemy serek topiony, intensywnie mieszamy aż się rozpuści, a następnie dodajemy ugotowany i odcedzony makaron. Mieszamy dokładnie aż wszystkie składniki się połączą, wykładamy na talerz i posypujemy startym serem.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Leczo z czerwoną fasolką i ryżem

Leczo to jedna z tych potraw, które mają milion wersji na całym świecie ;) Osobiście nie trafiłam jeszcze dwóch takich samych przepisów; podobnie, wszystkie wersje tej potrawy jakie próbowałam, różniły się mimo użycia podobnych składników. Moje leczo również nie ma jakiegoś stałego wzorca, bazuję głównie na tym, co mi w danym momencie zalega w lodówce. Jedyne stałe składniki to pomidory, papryka, cebula i ogórek lub cukinia; dodatek tym razem stanowiła czerwona fasola z puszki.

Składniki na 2 porcje:

* pomidory - 1 puszka (ok. 400 g)
* papryka - 1 mała sztuka lub 2/3 średniej
* ogórek zielony - ok. pół dużej sztuki
* cebula - 1 średnia sztuka
* fasola czerwona - ok. 8 łyżek (160 g = 2/3 puszki)
* olej rzepakowy - ok. 1, 5 łyżki
* przyprawy: pieprz czarny, rozmaryn (dużo), czosnek, oregano, szczypta soli i ostrej papryki
* do podania np. ryż - 1 duża torebka (125 g suchego)

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w piórka lub paseczki, wrzucamy na patelnię, podlewamy wodą i dusimy kilka minut. Dodajemy pomidory z puszki razem z zalewą i gotujemy na niedużym ogniu jakieś 7-8 minut. Dodajemy olej i paprykę pokrojoną w paseczki, mieszamy. Jak papryka zacznie lekko mięknąć, dodajemy ogórek pokrojony w 1-cm kostkę (nie obieramy go ze skórki). Jak ogórek "zwiędnie" a sos zgęstnieje, przyprawiamy i dodajemy odsączoną fasolkę. Trzymamy jeszcze chwilę na ogniu, a następnie przekładamy do miseczek i podajemy. Leczo można serwować solo lub z dodatkami tak różnymi jak makaron, grzanki, kasza, świeże pieczywo. Ja najczęściej podaję z ryżem, czasem nawet sypnę na wierzch nieco tartego sera ;)

brak zdjęcia

brak zdjęcia

środa, 11 stycznia 2017

Naleśniki z pieczarkami

Przepis na wykonanie naleśników pojawi się, mam nadzieję już niebawem. Nie żebym nie umiała, raz nawet zrobiłam 20 ;) A tymczasem znów korzystam z nadmiarowych naleśników usmażonych przez moją Mamę. Połączenie naleśników, sera i pieczarek to kuchenna klasyka, tym razem poeksperymentowałam trochę z przyprawami. Nie sądziłam, że dodatek określonych ziół może nadać zwykłym pieczarkom tak intensywny aromat, całkiem zbliżony do prawdziwych leśnych grzybów :)

Składniki na 1 porcję:

* naleśniki - 4 sztuki
* pieczarki - 12-14 niedużych sztuk (ok. 200 g)
* cebula - pól małej sztuki
* serek topiony - ok. 30 g
* ser tarty - ok 2 łyżki do posypania
* przyprawy: sól, pieprz czarny, estragon (dużo), cząber, czosnek
* masło klarowane - ok. 1 łyżeczka

Przygotowanie:

Cebulę i pieczarki kroimy w drobną kostkę (jedną małą pieczarkę odkładamy na bok). Cebulę wrzucamy do rondelka, podlewamy odrobiną wody i dusimy aż zacznie lekko mięknąć. Dodajemy pieczarki, dusimy aż zaczną puszczać sok, lekko odparowujemy i dodajemy masło. Przyprawiamy, smażymy kilka minut na niedużym ogniu i jak prawie cała woda odparuje, przekładamy do miseczki. Dodajemy serek topiony i ugniatamy widelcem na dosyć jednolitą masę. Tak powstały farsz nakładamy na naleśniki (nakładamy niezbyt grubą warstwę na połówkę naleśnika, składamy wzdłuż na pół, i jeszcze raz na pół), układamy naleśniki w naczyniu. Na wierzch kładziemy pieczarkę pokrojoną w cienkie plasterki i całość posypujemy startym serem. Zapiekamy chwilę w piekarniku lub podgrzewamy w kuchence mikrofalowej.

brak zdjęcia

brak zdjęcia

sobota, 7 stycznia 2017

Ryż z tuńczykiem w orientalnym sosie

Kolejna jednogarnkowa wariacja na temat ryby; tym razem w obroty poszedł tuńczyk. Potrawę wymyśliłam bo byłam ciekawa, jak smakuje połączenie pomidorów i mleczka kokosowego. Wyszło coś zbliżonego do sosu Tysiąc Wysp, a dzięki rybie i przyprawom całość nabrała dość egzotycznego charakteru.

Składniki na 2 porcje:

* pomidory - 1 puszka (ok. 400 g)
* cebula - 1 średnia sztuka
* mleczko kokosowe - 1 mały kartonik (ok. 150 ml)
* tuńczyk - 1 duża puszka (130 g)
* groszek konserwowy - 8 łyżek (ok. 160 g = 2/3 puszki)
* przyprawy: czosnek, imbir, sól, szczypta ostrej papryki
* olej kokosowy - ok. 1-1,5 łyżeczki
* do podania: ryż jaśminowy - 1 duża torebka (125 g suchego)

Przygotowanie:

Cebulę kroimy drobno, wrzucamy na patelnię, podlewamy odrobiną wody i chwile dusimy. Pomidory miksujemy razem z zalewą na gładki przecier, dodajemy mleczko kokosowe i dokładnie mieszamy. Wlewamy na patelnię, dodajemy olej kokosowy (można zastąpić innym np. rzepakowym) i gotujemy na dość dużym ogniu, często mieszając. W międzyczasie gotujemy ryż zgodnie z przepisem na opakowaniu. Jak nadmiar wody z sosu odparuje i zaczyna on gęstnieć, dodajemy rybę i odsączony groszek, doprawiamy, zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze kilka minut aż całość zgęstnieje i składniki się połączą. Wykładamy porcje sosu na ugotowany ryż i podajemy.

brak zdjęcia